Reklama

Panamski wyciek

Panamski wyciek

04.04.2016
Czyta się kilka minut
Panama Papers: tak nazwano sprawę ujawnienia ogromnych zasobów archiwalnych firmy prawniczej Mossack Fonseca z Panamy, szacowanych na ponad 11 mln dokumentów.
Budynek firmy prawnej Mossack Fonseca. Panama City, 03.04.2016 r. / Fot. Laski Diffusion / East News
W

W miniony weekend media z różnych krajów opublikowały pierwsze materiały pochodzące z – jak to określono – „największego wycieku danych w historii”: ktoś skopiował i ukradł elektroniczną bazę danych kancelarii (wielkości 2,6 terabajtów danych), będącej jedną z największych w świecie instytucji, które ludziom bogatym i zainteresowanym nieujawnianiem swego majątku oferują usługi w tzw. rajach podatkowych. Mossack Fonseca działa od prawie 40 lat i ma kilkuset pracowników w wielu krajach: zakładają oni dla swych klientów tzw. firmy offshore i administrują nimi. Samo posiadanie takiej firmy, która nie prowadzi działalności gospodarczej i ma tylko adres, nie jest nielegalne, ale może służyć właścicielom jako narzędzie do unikania podatków w ojczyźnie albo do „prania” pieniędzy.


Panamska kancelaria miała założyć 215 tys. firm offshore, a do jej klientów mieli należeć politycy
(w liczbie stu kilkudziesięciu, w tym kilkunastu szefów państw), biznesmeni, sportowcy, koncerny i banki, a także baronowie narkotykowi. Wśród klientów występują więc np. zaufani współpracownicy Putina (Kreml uznał już publikację za „atak na stabilność Rosji”), król Arabii Saudyjskiej, premier Islandii, prezydent Ukrainy, krewni prezydenta Syrii, Lionel Messi, osoby związane z komisją etyczną FIFA itd.


Jakie skutki może mieć ta publikacja, okaże się wkrótce – w kolejnych dniach kilkadziesiąt tytułów z całego świata ma publikować informacje na temat osób występujących w Panama Papers. ©℗
 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]