Nie doszłoby do powstania nowej siedziby MSN bez wieloletniego zaangażowania dyrektorki Muzeum, Joanny Mytkowskiej, a także całego jej zespołu oraz władz stolicy, które w pełni budowę sfinansowały. Nowa siedziba MSN nie powstałaby również bez wieloletnich zabiegów osób związanych ze sztuką.
Warto przypomnieć, że jego powołanie w 2005 r. było wynikiem porozumienia między Kazimierzem Michałem Ujazdowskim, ówczesnym ministrem kultury, oraz Lechem Kaczyńskim jako prezydentem Warszawy. Sfinalizowano snutą przez wiele dekad wizję powołania w Polsce Muzeum Sztuki Współczesnej.
Historia tej budowy jest jednak przykładem słabości państwa, które nie było w stanie sprawnie zabezpieczyć środków i konsekwentnie wspierać jej realizację. Od powołania muzeum minie niebawem dwadzieścia lat, siedemnaście od rozstrzygnięcia pierwszego konkursu architektonicznego na budynek. Bez determinacji zespołu placówki gmach MSN, podobnie jak Muzeum Historii Polski, do tej pory by nie powstały.

Otwarciu budynku towarzyszy kolejna edycja festiwalu „Warszawa w Budowie” zatytułowana „Trudna miłość. Między placem a pałacem”. W salach wystawienniczych znalazło się kilka wielkoformatowych prac Magdaleny Abakanowicz, Moniki Sosnowskiej, Aliny Szapocznikow i Cecilii Vicuñy. Pozwalają one zobaczyć, jak może wyglądać sztuka w nowych wnętrzach zaprojektowanych przez Thomasa Phifera.
Muzeum otworzyło się dla szerokiej publiczności, proponując performanse, koncerty Kim Gordon i Hani Rani, a także spotkania i debaty, chcąc w ten sposób przyciągnąć możliwie szerokie i różnorodne grono.
Ale to program muzeum zaproponowany w najbliższych latach zadecyduje, czy MSN stanie się ważnym punktem na mapie życia kulturalnego nie tylko naszego kraju. W lutym przyszłego roku otworzy się tu ekspozycja liczącej już ponad 2 tys. prac kolekcji Muzeum – jest to najbardziej międzynarodowy zbiór sztuki w Polsce.
Zapowiadane są także m.in. wystawy Edwarda Dwurnika i Marii Jaremy. Najważniejsze jednak jest to, czy MSN przyczyni się do większego spluralizowania sceny artystycznej. Jest to oczywiście możliwe, bo powstanie tak dużej instytucji może sprzyjać tworzeniu kolejnych.
MSN może się więc stać miejscem otwartej, wielowątkowej dyskusji o kanonie polskiej sztuki oraz jej miejscu w międzynarodowym obiegu. Albo, z racji na swoją siłę i skalę oddziaływania, może ten pluralizm ograniczać.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.


















