Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Ostatni pilot

Ostatni pilot

28.03.2004
Czyta się kilka minut
Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł “Berlin za Warszawę" o dywizjonie 300 i jego bohaterach (“TP" nr 7/04). Informacja, że nie żyje już żaden z jego pilotów (poza Bogusławem Morskim za granicą), jest jednak nieścisła. W Warszawie mieszka pilot dywizjonu 300 - kapitan Bronisław Hułas, który prawie od początku wojny latał w Anglii w specjalnych dywizjonach brytyjskich, a później w dywizjonie 300. Dwukrotnie go zestrzelono, ale uratował siebie i załogę wodując się na Morzu Północnym i skacząc ze spadochronem nad Szwecją. Był aktywny jako pilot do końca wojny. Generał Władysław Sikorski dwukrotnie odznaczył go orderem Virtuti Militari. Uhonorowano go też wieloma orderami brytyjskimi. Ostatni wręczono całkiem niedawno. Order ten przyznawano za zasługi wojenne i wręczano od razu po wojnie. Kiedy jednak władze brytyjskie dowiedziały się, że pilot Hułas zdecydował się wrócić do kraju, wstrzymały się z jego wręczeniem ze “względów politycznych". Odznaczenie wręczył książę Karol na Westerplatte podczas wizyty w Polsce w 1993 r.
P

Po wojnie kapitan Hułas pracował w liniach zagranicznych LOT-u. Później aresztowano go za “szpiegostwo". Uwolniony w 1956 r. pracował jako pilot w zarządzie, zajmując się korytarzami powietrznymi. Nie dopuszczono go natomiast do lotów zagranicznych. Fragmenty jego życia opisano w piśmie “Pilot wojenny" (wydania z 2000 i 2001 r.).

PAWEŁ GORYŃSKI (Warszawa)

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]