Reklama

"Oni" i my

07.11.2006
Czyta się kilka minut
Czego się tak naprawdę wstydzimy, kiedy historycy, dziennikarze czy też nadgorliwi lustratorzy grzebią w naszych teczkach, nie pytając nas o przyzwolenie? Wstydzimy się "ich spojrzenia, które wiele - bywa nawet, że bardzo wiele - mówi i o nas samych.
rys. M. Owczarek
N

Nie jest to tekst o teczkowych "grubych rybach", które z wyrachowaniem i na chłodno przekazywały SB ważne informacje, zdradzały przyjaciół i kolegów, dzieliły się swoimi opiniami albo wręcz doradzały rozwiązania, czerpiąc z tego określone korzyści, ba, poświadczając własnoręcznie ich odbiór. Nie jest to też tekst o regularnych agentach, na których esbecy mieli zwykle mocnego haka, a którzy, bojąc się kompromitacji, godzili się świadomie na współpracę. Nie jest to także tekst o bohaterach tamtych czasów, o których w toku lustracyjnych emocji niestety zapominamy (gdyby zdrajcy przeważali nad bohaterami, komunizm nigdy by nie upadł). I nie jest to tekst pisany w imieniu jezuickiego środowiska, które nagle i ku naszemu zaskoczeniu znalazło się w oku lustracyjnego cyklonu.

Jest to tekst o "płotkach", mniejszych czy większych, które trochę przypadkowo dostały się w...

15195

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]