Wystawa „Oczy moje zwodzą pszczoły” prezentuje fotografie 46 artystek i artystów, zarówno tych znanych i nagradzanych, jak Aneta Grzeszykowska, Joanna Piotrowska czy Karol Radziszewski, jak i reprezentantów najmłodszego pokolenia.
W Zamku Ujazdowskim pokazywane są nie tylko tradycyjne odbitki, ale też obiekty przestrzenne oraz malarstwo, które – jak pokazuje twórczość Karola Palczaka – wciąż nie gorzej niż fotografia oddaje rzeczywistość. Częścią ekspozycji jest też pokaz książek fotograficznych, ważnego narzędzia prezentacji zdjęć.
Nie ma w Zamku Ujazdowskim fotografii dokumentacyjnej, klasycznego reportażu czy – z jednym wyjątkiem – zdjęć modowych. Jest za to twórczość skupiona na indywidualnym, niejednokrotnie bardzo subiektywnym, intymnym doświadczeniu. Michał Adamski mówi o umieraniu rodziców. Aneta Bartos fotografuje starzejącego się ojca-kulturystę.
Zdjęcia, które dają przyjemność
Ale są też inne zdjęcia, jak te zrobione przez Rafała Milacha na protestach przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, które opowiadają o Polsce ostatnich lat. Fotografia nadal może być narzędziem „zmiany społecznej, chociaż na takie efekty trzeba czasem czekać wiele lat” – przekonuje tekst towarzyszący wystawie. Zdjęcia mogą wreszcie opowiadać o tym, czego nie widzimy. Albo, o czym przypominają kuratorzy, dawać nam nieco przyjemności.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















