Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nieznana rozgrywka generała Andersa

Nieznana rozgrywka generała Andersa

24.04.2017
Czyta się kilka minut
Kto wezwał dowódcę tworzonej w Związku Sowieckim armii polskiej, aby przeszedł na stronę niemiecką? I czy był to element poważnej polityki, czy też fantazje jednego człowieka, lawirującego między Berlinem i Moskwą?
Gen. Władysław Anders (w środku z laską) na inspekcji oddziałów swojej armii. Związek Sowiecki, rok 1941 lub 1942. Fot. NAC
K

Krótką wiadomość, którą tamtego styczniowego dnia roku 1942 odebrano w Buzułuku – niewielkim mieście w obwodzie orenburskim (dziś Rosja), gdzie ulokowało się dowództwo powstającej w Związku Sowieckim armii polskiej, nazwanej potem armią Andersa – można streścić do jednego zdania: w Moskwie jest czterech Polaków podających się za wysłanników podziemia, i Sowieci proszą o przyjazd do Moskwy szefa Oddziału II (tj. wywiadowczego) armii Andersa, w celu sprawdzenia tożsamości emisariuszy.

Tej prośbie miało stać się zadość.

List w mydle ukryty

Podpułkownik dyplomowany Wincenty Bąkiewicz – oficer odpowiadający za wywiad armii polskiej w Związku Sowieckim – przyleciał do Moskwy 13 stycznia 1942 r. Zameldował się na Łubiance, siedzibie NKWD. Tu przedstawiono mu czterech ludzi: Polaków, którzy twierdzili, że przybyli do Moskwy z okupowanego kraju....

16789

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]