Biblijna typografia żydowska rządzi się wieloma regułami, a wśród nich i taką, że tylko dwie pieśni w Torze (Wj 15, 1-18 i Pwt 32, 1-43) są optycznie wyróżnione. Spoglądam więc ku Biblii Tysiąclecia, obecnej – jak mniemam – w domu niejednego spośród czytelników „TP”: Księga Liczb, rozdział 21. To, co tam zastaję, przypomina mi fragment zapewne i Państwu znanej humoreski: „trzy statki – jeden cały, drugiego połowa, a trzeciego wcale nie było”. Od razu rzucają się w oczy wersy 27-30 (31?), następnie można zauważyć coś drobnego w drugiej połowie wersu 17 i pierwszej 18, a potem już nic więcej.
Spójrzmy na najbardziej oczywistą pieśń. Jej treść faktograficzną streszcza poprzedzający ją wers: „Bo Cheszbon był stolicą Sychona, króla Emorejskiego, który wojował z królem Moabu poprzednim, a był mu zabrał cały kraj jego aż po Arnon” (Lb 21, 26; Cylkow). Pieśń wprowadzają słowa: „Przeto powiadają wieszcze” – czyżby był to fragment poematu heroicznego jakiegoś amoryckiego pre-Homera? Ewentualnie izraelska drwina ze spokrewnionych z nimi Moabitów (zob. Rdz 19, 30-38). W każdym razie Izraelici zamierzali jedynie pokojowo przejść przez terytorium Amorytów, ale wobec wrogiej postawy tychże doszło do walki i zdobycia ich ziem.
Pierwsza pieśń w tym rozdziale – cytat z zewnętrznego źródła – zaświadcza, że Arnon, u którego brzegów właśnie znaleźli się pustynni tułacze, stanowi naturalną granicę między terytoriami Amorytów i Moabitów. „Dlatego to powiedziano w księdze wojen Wiekuistego: Waheb w Sufa i potoki Arnonu. – I ten stok potoków, który się skręca ku osadzie Ar, a przylega do granic Moabu” (Lb 21, 14-15). Cytat ten ma dość osobliwą składnię, na początku brakuje jednoznacznego czasownika. Czym była wspomniana Księga Wojen Wiekuistego – też nie wiemy, ale podkreśla ona prawdziwość opisywanych zdarzeń. Trzecią pieśń napotykamy w kolejnych wersach: „Wzbieraj studnio, zaśpiewajcie o niej! Studnia, którą wykopali książęta, wydrążyli dostojnicy ludu berłem, buławami swojemi!” (wersy 17-18). Niewiele na temat wyraźnie istotnej studni. Jak to w poezji: resztę musimy dośpiewać sobie sami.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














