Niekompozytor

Urodził się sto lat temu. Umarł lat temu dwadzieścia. Pierwszy kompozytor XXI wieku.
Czyta się kilka minut

Twórca 4’33’’, wykładu o niczym i fortepianu preparowanego. Myśliciel, wizjoner, grzybiarz. Odkrywca ciszy. John Cage. Mój imiennik. Pozwalam sobie wsamplować kilka kawałków, które za mną chodzą.

„Moja babka była głucha jak pień, a kiedy indziej, szczególnie kiedy mówiono o niej, wcale nie była głucha. Pewnej niedzieli siedziała w salonie, mając przed samym nosem radio, z którego tak głośno szło kazanie, że słychać je było kilka przecznic dalej. Ona jednak spała mocno i chrapała. Wszedłem do pokoju na palcach, z myślą, że wezmę leżący na fortepianie rękopis i że, nie budząc jej, zdołam wyjść. Prawie mi się udało. Ale w momencie gdy dochodziłem do drzwi, radio zamilkło, a babka odezwała się ostrym głosem: »John, czy jesteś już gotowy na powtórne nadejście Pana?«”.

„Było to w środę. Chodziłem do szóstej klasy. Usłyszałem, jak tata mówi do matki: »Przygotuj się. W sobotę jedziemy do Nowej Zelandii«. Przygotowałem się. Przeczytałem wszystko, co znalazłem w szkolnej bibliotece na temat Nowej Zelandii. Nadeszła sobota. I nic. Nikt nie wspomniał o tym projekcie ani tamtej soboty, ani kiedy indziej”.

„Kiedyś spytałem Schoenberga, co sądzi o sytuacji międzynarodowej. »Chodzi o to, żeby rozwijał się handel zagraniczny« – odpowiedział”.

„Poszedłem kiedyś na koncert. Program zawierał notki napisane przez kompozytora wykonywanych utworów. Jedna z nich stwierdzała, że na świecie jest za dużo cierpienia. Po koncercie wyszliśmy razem z kompozytorem, który był zdania, że występ nie bardzo się udał. »Muzyka mi się podobała – powiedziałem – ale nie zgadzam się z tym, co napisał pan w programie, że na świecie jest za dużo cierpienia«. »Co takiego? – spytał. – Pan uważa, że nie jest dość cierpienia?«. »Myślę, że akurat w sam raz« – odparłem”.

„Na zajęcia doktora Suzuki chodziła pani, która pewnego dnia powiedziała: »Chrześcijańska symbolika sprawia, że czytanie kazań Mistrza Eckharta sprawia mi duże trudności«. Doktor Suzuki odpowiedział: »Trudności te niebawem znikną«”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2012