Nie tylko połoniny

Dla tych, którzy uważają się za miłośników Bieszczadów, wydana przez IPN antologia "Bieszczady w Polsce Ludowej 1944-1989" to lektura obowiązkowa.
Czyta się kilka minut

Obok spraw już opisywanych - jak konflikt ukraińsko-polski, UPA, przesiedlenia, śmierć Świerczewskiego, internowanie Wyszyńskiego - książka odkrywa świat nieznany. 20 autorów rozbiera tę część kraju na części pierwsze, zarówno dzięki archiwom, jak też zapomnianym dziś publikacjom, np. wydanego w 1975 r. tekstu T. Hoffa "Rozwój komunikacji w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem Rzeszowszczyny". Okazuje się, że nawet do rzeszowskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej SB skierowała swych ludzi, którzy mieli prowadzić "ochronę operacyjną" taboru i sondować nastroje wśród pasażerów... Warto zwrócić uwagę na tekst "Między polityką a wypoczynkiem", opisujący wizytę na Rzeszowszczyźnie Josipa Broz-Tito, który prócz tego, że upolował w lasach arłamowskich żubra, wywołał wśród miejscowych rozczarowanie: mimo wizyty o randze międzynarodowej, władze nie zwiększyły zaopatrzenia w sklepach, "szczególnie w pożądane przetwory mięsne". Tzw. księstwo arłamowskie - zamknięty obszar, gdzie wypoczywali ludzie władzy - pełni zresztą w tej książce, jak i historii powojennych Bieszczad, jedną z kluczowych ról.

Są też szczegóły mało znanych nawet na Podkarpaciu zdarzeń, np. strajku zorganizowanego w Ustrzykach Dolnych przez Federację Robotników, Rolników i Innych Grup Zawodowych Bieszczadów. Albo bieszczadzkich inwestycji. Okazuje się, że lokalne władze często stosowały strategię potiomkinowską, przed wizytami ważniejszych notabli rozbierając stare chałupy i malując płoty...

Wszystkie te detale pozwalają inaczej spojrzeć na jeden z najpiękniejszych łańcuchów górskich Europy, otoczony historią, w której krew mieszała się z groteską i absurdem.

"Bieszczady w Polsce Ludowej 1944--1989"; pod red. Jakuba Izdebskiego, Krzysztofa Kaczmarskiego, Mariusza Krzysztofińskiego; wyd. IPN Rzeszów.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2010