Nie nauczono mnie złości

„TP” 22/13
Czyta się kilka minut

Temat „grzecznych dzieci” bardzo mnie poruszył, ponieważ w dużym stopniu dotyczy mnie. Nie umiem się złościć, a nawet nie tylko złościć, ale sprzeciwić się, wyrażać swoje zdanie, a co za tym idzie: zadbać o siebie, własne potrzeby, żyć własnym życiem i dać światu z siebie to, co najlepsze. Najważniejsze, żeby kogoś nie urazić, żeby komuś nie było przykro, żeby sprostać (często wyimaginowanym) wymaganiom innych. Kłótnia, otwarte wyrażenie sprzeciwu czy po prostu własnego zdania przeraża mnie. Ale żeby sobie to uświadomić, potrzebowałam ponad 30 lat życia, depresji i w końcu psychoterapii.

Teraz jestem dorosła i kiedy moja mama bawi się z moim synkiem, a on mimo swoich dwóch lat potrafi dokładnie pokazać, o co mu chodzi (czytaj: żąda zainteresowania), a w razie odmowy potrafi się zezłościć, moja mama mówi: „Ty taka nie byłaś, ty byłaś grzeczna”. W takich sytuacjach nie jestem już z siebie dumna, myślę, że to dobrze, iż mój syn potrafi się złościć – to znaczy, że jeszcze go nie zepsułam, nie stłamsiłam.

Oczywiście nie jestem za tym, by w moim domu rządziło dziecko, chciałabym, żeby syn wiedział, że nie zawsze może być tak, jak on chce. Chcąc sięgnąć po książkę Jespera Juula, natknęłam się w księgarni internetowej na opinię jednej z czytelniczek, źle oceniającej tę książkę, która pisze ze zdziwieniem, że nie można być zbyt grzecznym. A jednak można! Oglądając moje zdjęcia z przedszkola, zawsze przy jednym babcia mówi, że byłam takim smutnym dzieckiem. Kiedyś nie wiedziałam, co o tym myśleć, a teraz myśląc o tym, jestem zła. Wiem, że dziecko nie powinno być smutne i zbyt grzeczne!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2013