Reklama

Nepotyzm nie zna granic

24.03.2009
Czyta się kilka minut
Michał Buchowski, antropolog polityki: Lojalność wobec więzów krwi jest pozytywnym zjawiskiem, ale nie służy zadaniom nowoczesnego państwa. Rozmawiali Michał Kuźmiński i Michał Olszewski
Prof. Michał Buchowski / fot. z archiwum rodzinnego
M

Michał Kuźmiński, Michał Olszewski: Czy nepotyzm zawsze jest zły?

Michał Buchowski: Zależy, jak go rozumieć. Jeżeli w kategoriach nowożytnego państwa działającego w systemie liberalnej demokracji, nie może być traktowany jako pozytywny. System ten i nepotyzm - rozumiany jako faworyzowanie w życiu publicznym krewnych z pominięciem argumentów merytorycznych - wzajemnie się wykluczają. Natomiast szczególne względy, jakimi obdarzamy krewnych, czy szerzej związki z krewnymi, w rozmaitych sytuacjach mogą pełnić funkcje pozytywne. Co więcej: istniały i istnieją byty polityczne oparte na pokrewieństwie, które stanowić może zasadę organizacyjną społeczeństwa. Dziedziczenie królewskiego tronu funkcjonuje do dziś w niektórych krajach Europy, choć nie jest już tak ważne, jak kiedyś. Pozycja następcy tronu nie wynika przecież z czegokolwiek innego niż...

13797

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]