Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Narodowość duszy

Narodowość duszy

05.06.2017
Czyta się kilka minut
Miałem dziadków z Petersburga, Wilna, Drohobycza, Grodzieńszczyzny (a nawet może i z podwarszawskich mariawitów). Żyję w Europie i w Afryce, jestem Polakiem, ale moją pierwszą ojczyzną jest Kościół.
K

Księża Marianie popularyzują życie i twórczość swojego założyciela, o. Stanisława Papczyńskiego, ale ja zawsze będę im wdzięczny również za inny skarb: błogosławionego Jerzego Matulewicza, dzięki któremu w ogóle istnieją, bo w 1909 r., składając śluby zakonne na ręce ostatniego marianina, uratował zakon przed wymarciem. Żył na przełomie XIX i XX w., ale jest prorokiem na miarę XXI w.

Z jego dziennikiem zetknąłem się już w latach 90., ale z niektórymi duchowymi książkami jest podobnie jak z Proustem czy Musilem: możesz to czytać przed czterdziestką, tylko po co? Parę tygodni temu, podczas pracy nad kolejną rozprawką o świętych, wróciłem do Matulewicza. Tym razem do monumentalnej biografii (pióra współbrata, ks. Tadeusza Górskiego), do listów i wspomnień. Dziś wiem już, że mam nowego patrona. Świętego dla mnie. Miałem dziadków z Petersburga, Wilna, Drohobycza, Grodzieńszczyzny (...

7338

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"katolickiego głosu", który ma zdecydowanie biało-czerwone zabarwienie. Wraz z pozdrowieniem: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus", deklarowana jest: "Duma!Duma!Narodowa duma! Swego czasu z pozdrowieniem "Heil Hitler" wysocy hierarchowie koscielni podnosili rękę w nazistowskim pozdrowieniu-ta samą, którą czynili i znak krzyża-czy także nad głowami współbraci w wierze, którzy masowo zapełniali wydzieloną przestrzeń obozów koncentracyjnych? Teologia narodu a "hitleryzacja", czy w nowszym wariancie-"putinizacja kościoła": bezkrytyczny serwilizm ołtarza wobec autorytetu tronu, który reprezentuje "świętą władzę" nad takim, czy innym "narodem wybranym". Jest prawdopodobnym, że w imię teologii narodu, w Kraju Nad Wisłą będziemy się posługiwać grażdanką, dla zapisywania słów-peanów o wielkosci wybranego narodu, pochodzącego hen, z turańskich stepów...

Nacjonalizm zawsze przybiera na sile, gdy wzrasta poczucie zagrożenia. Przecież jesteśmy genetycznym koktajlem, na co wskazują badania genomu przedstawicieli różnych populacji.Mamy dużą domieszkę genów ludów semickich [po mniejszości żydowskiej]Ponoć jesteśmy po Izraelu najbardziej żydowskim narodem na świecie!Wśród naszych przodków znajdują się ludy germańskie, bałtosłowiańskie, Tatarzy, Słowianie wschodni. Długo by wymieniać. Więc skąd to przeświadczenie w narodzie o własnej wyjątkowości i pogarda dla innych nacji? Nacjonalizm karmi się lękiem przed obcymi i rodzi agresję, podsycaną umiejętnie przez rządową propagandę i-niestety-część Kościoła, głoszącą bogoojczyźniane hasła. Gdzie ponadnarodowy uniwersalizm przesłania Chrystusa? W wielu kościołach słyszy się zachętę Zagłoby:'Kupą, mości panowie'. Wielu księży, wbrew optymizmowi Hołowni, podziela poglądy rządu, bo kształtuje ich polska prowincja.A ta jest konserwatywna i nacjonalistyczna.

I pomyślałem sobie: "Ale zajebiście uduchowiony kapłan". Ten to nie zatruwa siebie i innych myśleniem o Polsce i Polakach. Myśli jedynie o brzuchu swoim i brzuchach swoich partyjnych kolegów.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]