Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Najważniejsze teksty Malewskiej. Henryk Bereza

Najważniejsze teksty Malewskiej. Henryk Bereza

16.06.2011
Czyta się kilka minut
Którą z książek lub który z tekstów Hanny Malewskiej chcieliby przeczytać jeszcze raz? Co szczególnie warto polecić dzisiejszemu czytelnikowi? Pytania te zadaliśmy znawcom jej twórczości.
B

Byłoby mi chyba trudno wymienić jeden tytuł: uważam, że w dziedzinie prozy historycznej, jeśli już używać takiego określenia, była to autorka jedna z najważniejszych. Jej twórczość jest porównywalna z twórczością Teodora Parnickiego, choć oczywiście jest to od Parnickiego bardzo różne.

Wyróżniłbym powieść "Panowie Leszczyńscy" i "Apokryf rodzinny", który zresztą bardziej przypomina prozę - jeśli wolno tak nazwać - genealogiczną. "Panów Leszczyńskich" uważam za prozę konkurencyjną w stosunku do Sienkiewicza, a konkretnie do "Trylogii" (to m.in. chciałem powiedzieć w moim nagrobku dla Hanny Malewskiej: "zamiast serc krzepicielstwa krzewiła myślenie / mitotwórstwo zastąpił stały trud poznania"). Uważam, że język "Panów Leszczyńskich" jest bliższy polszczyzny XVII-wiecznej niż język Sienkiewicza. Pod względem krzepicielstwa serc nikt Sienkiewiczowi nie dorówna - u Malewskiej nie o to chodzi, powieść "Panowie Leszczyńscy" nie ma rywalizować z Sienkiewiczem, ona na swój sposób koresponduje z "Pamiętnikami" Jana Chryzostoma Paska.

"Apokryf rodzinny" nie ma nic wspólnego z powieścią rodzinną. Z perspektywy narratorki szuka Malewska swoich tradycji rodzinnych, zdając sobie sprawę, że każdy człowiek posiada dwoje rodziców, czworo dziadków, ośmioro pradziadków itd. Oznacza to postępującą liczbę różnych tradycji, jeśli się nie chce uprzywilejowywać przodków jednego nazwiska. W konkretnym przypadku Hanny Malewskiej, wśród mnożących się przodków kryją się najrozmaitsi ludzie i ich historia zamienia się w historię XIX wieku (u Malewskiej kończy się to w końcówce wieku XVIII). W odkryciu wieloźródłowości ludzkiej genealogii widzę rewelacyjność "Apokryfu rodzinnego".

Henryk Bereza jest krytykiem literackim, eseistą, wieloletnim redaktorem miesięcznika "Twórczość". Ostatnio wydał tom poezji "Względy" oraz tom rozmów "Końcówki. Henryk Bereza mówi" (z Piotrem Czerniawskim i Adamem Wiedemannem).

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]