Reklama

Na Termini bez zmian

Na Termini bez zmian

11.03.2020
Czyta się kilka minut
Wczoraj karabinierzy spisali mnie na dworcu, ale gdy zapytałem, co mi zarzucają, nie potrafili odpowiedzieć – mówi kard. Konrad Krajewski, gdy pytam, jak wygląda pomaganie bezdomnym w czasach koronawirusa.
Fot. arch. kard. K. Krajewskiego
N

Nie złamaliśmy żadnych dekretów rządowych, policja nie może nam niczego zarzucić. Zresztą, mnie obowiązuje Ewangelia i jej logika – mówi kardynał. Jak co wtorek biały fiat ducato wyruszył z watykańskiej via Sant’Anna na dworzec Termini. Biednych trzeba nakarmić nawet, gdy w kraju epidemia. 

Przepis, zakazujący zgromadzeń, wydany przez władze państwowe, trzeba respektować. – Ale wystarczy trochę sprytu i życiowej mądrości – mówi papieski jałmużnik. Na przykład – przyjechać na dworzec godzinę wcześniej, aby zapobiec tworzeniu się kolejki. Gdy bezdomni – przyzwyczajeni, że akcja zaczyna się o 20.30 – zaczynali dopiero się schodzić, samochód już na nich czekał. Samo wydawanie posiłków też wyglądało inaczej: przedtem jedna osoba wydawała zupę, druga pieczywo, kolejne kawę, konserwy i kosmetyki. A wszystko to na ulicy. Wczoraj (i tak ma pozostać przez najbliższe tygodnie) wolontariusze kard. Krajewskiego spakowali suchy prowiant do foliowych worków (w każdym kanapka, dwa banany, jabłka i puszka tuńczyka), które wieczorem mogli szybko i sprawnie wydawać wprost z samochodu.

– Wszystko więc działa tak, jak dotąd – zapewnia kardynał. – Oprócz wydawania posiłków na ulicach, działają też nasze stołówki, choć – zgodnie z rozporządzeniem Watykanu – obiady i kolacje wydawane są tylko na wynos, by uniknąć zbierania się ludzi w jednym pomieszczeniu. Otwarte są też ubikacje i łaźnie. 

Kard. Krajewski zapewnia, że mimo zagrożenia epidemiologicznego nie przestanie wychodzić na ulice, by karmić bezdomnych i potrzebujących. – Robimy to w imieniu papieża, a on o „swoich biednych” nie zapomina. To też sygnał, byśmy nie myśleli w tym czasie tylko o sobie. Nie możemy zapominać o tych, którzy cierpią, którzy są samotni. To dla wszystkich bardzo trudny okres.


ZOBACZ TAKŻE: SERWIS SPECJALNY O KORONAWIRUSIE I COVID-19 >>>

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]