Reklama

Na skróty

Na skróty

04.01.2006
Czyta się kilka minut
"Powiadają, że jeśli pisarz decyduje się na fragmentaryczną konstrukcję książki, tym jednym gestem rezygnuje z dwóch miliardów czytelników. To pech, ale tak już jest" - mówi węgierski prozaik Péter Esterházy w wywiadzie opublikowanym w "Literaturze na Świecie". Autor "Czasowników posiłkowych serca" sceptycznie ocenia szanse klasycznej literatury fabularnej: "Opowiedzieć jakąś historię to wielka rzecz, bo opowieść jest czymś fantastycznym. Lecz właśnie opowiadanie stało się teraz problematyczne. Istnieje taki trochę ograniczony, konserwatywny sąd, według którego sprawa ma się mniej więcej tak, że to jest światowy spisek. Że znalazłyby się i porządne fabuły, i ludzie, którzy by je opowiedzieli, i można by je na pewno porządnie wyłożyć, ale te współczesne, a już szczególnie postmodernistyczne sztuczki na to nie pozwalają. My jednak widzimy, że tak nie jest. To samo rozgrywa się w każdej dziedzinie sztuki (...): całościowa wielka opowieść została rozbita. Ale ja nie sądzę, że można z przekonaniem ogłosić: »już więcej fabuły nie będzie, opowiadanie historii dobiegło końca« - nie, to nieuzasadnione, nikt nie wie, co się skończyło, a co nie. Jeśli pojawi się nowy pisarz, który będzie potrafił opowiadać w sposób zrozumiały sam przez się, to będzie jakiś dalszy ciąg".
  • Nowy numer miesięcznika (2005, nr 9-10) poświęcony jest w dużej części literaturze węgierskiej, znajdziemy tu m.in. fragmenty utworów Esterházy'ego (wyjątek z książki "Harmonia caelestis", mającej ukazać się u nas w tym roku), László Krasznahórkai'ego, Pála Závady oraz Lajosa Parti Nagy'ego, który w rozmowie, obok kwestii artystycznych, zwraca też uwagę na odradzanie się ideologii nacjonalistycznej w pokoleniu młodych Węgrów: "można się buntować jedynie przeciwko prawdziwie autorytarnym ojcom. A nasze pokolenie, delikatnie mówiąc, nie jest autorytarne, tylko bardzo pobłażliwe, bardzo liberalne. Pod względem politycznym ten bunt przybiera odcień narodowo-radykalny, skrajnie prawicowy. Zatrważające rzeczy słyszałem o uniwersytetach węgierskich: na wydziałach historii jest ponoć mnóstwo studentów o narodowo-radykalnych poglądach - studentów bardzo mądrych i bardzo oczytanych, ale...
6668

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]