Reklama

Ładowanie...

Na skróty

01.08.2004
Czyta się kilka minut
“Nie traktujmy odbiorców kultury popularnej jak masy, pospólstwa z wizji Ortegi y Gasseta, uznajmy, że to my wszyscy sprowadzeni do naszych elementarnych namiętności" - namawia redakcja “ResPubliki Nowej", która część nowego numeru kwartalnika (2004, nr 3) poświęciła “popkulturze". Agata Bielik-Robson przekonuje, że początki kultury masowej to teatr Marlowe’a i Shakespeare’a. “The Globe - oto prawdziwy początek kultury masowej, ludowej kultury człowieka nowoczesnego. Początek nowego typu uniwersalizmu opartego nie na abstrakcyjnej wzniosłej wizji humanistycznej, lecz na uprzeciętnieniu i umasowieniu. Wszystko co stałe wyparowuje; wszystko co święte ulega profanacji. Nie masz szlachcica ani chłopa. W tej kulturze wszyscy odnajdują się na równi: arystokracja powoli wyzuwana ze starych przywilejów i miejski ludek powoli nabierający nowych praw. Spotykają się na scenie The Globe, gdzie szaleją równające wszystko i wszystkich odwieczne namiętności. Nie ma tu stylu wysokiego ani niskiego, ponieważ to, co wysokie - spada, zaś to, co niskie - wznosi się nieustannie. Tylko Szekspirowi udało się tak spontaniczne połączenie wysmakowanej, salonowej ironii ze zmysłowym humorem. Tylko on potrafił przekonująco odmalować monistyczne uniwersum rodzącej się nowoczesności, gdzie nie ma linii oddzielających umysł i ciało, występek i cnotę, pożądanie i miłość, i gdzie człowiek elementarnego uczucia wznosi się ku sublimowanym wyżynom, by za chwilę znów opaść w przyziemną monotonię popędów pierwotnych. Spenser i Dryden, choć uważają się za następców Szekspira, nie mają w sobie już cienia tej integralnej witalności, która ożywiała jego sztuki. Niepodzielona wrażliwość pierwszego fermentu nowoczesności ulega ponownej dysocjacji: styl wysoki oddziela się od niskiego, wzniosłość żegna się z wulgarnością, subtelny smak zaczyna brzydzić się prostotą. Kultura wysoka po Szekspirze, świadoma podziału, jaki ją stworzył, będzie odtąd podtrzymywać ów założycielski antagonizm, spychając kulturę masową do poziomu mas". Apogeum tego antagonizmu jest modernizm, dziś zaś żyjemy w czasach ponownego zmieszania, które - zdaniem autorki - może być szansą na kulturową siłę.
  • W “RPN" przeczytamy też m.in. inspirujący esej Zadie Smith (autorki “Białych zębów") “Franz Kafka kontra powieść": “Osobliwe piękno Kafki leży w samej niemożliwości jego zamysłu, którym było, jak sądzę, wyrażenie konkretnie - w języku jak najprecyzyjniejszym - tych rzeczy, które w naszym życiu nie dają się konkretnie wyjaśnić czy wyrazić. To ten projekt Kafki słusznie napawa nas trwożnym podziwem i to on skłonił Broda do określenia twórczości swojego przyjaciela jako religijnej. Lecz analogie z religią w twórczości Kafki są tylko formalne. Owszem, żąda, byśmy wierzyli w absolutną sprzeczność, tak jak zażądał tego Bóg od Hioba; żąda ponadto, żebyśmy swoją etykę umiejscowili poza znanym nam światem społecznym, tak jak Bóg zażądał od Abrahama, kiedy nakazał mu złożyć Izaaka w ofierze; lecz te żądania nie są same w sobie religijne. Są dokładnie dlatego częścią naszej nowoczesności...
6270

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]