Proces swojemu byłemu pracodawcy wytoczyła Lidia Krawczyk, kuratorka zatrudniona w krakowskim Bunkrze Sztuki, która po objęciu kierownictwa przez Marię Annę Potocką w 2019 r. była odsuwana od poważniejszych zadań, degradowana, a następnie została zwolniona. Sąd Rejonowy w Krakowie uznał winę pracodawcy, zasądził odszkodowania za niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę oraz mobbing.
Wyrok jest nieprawomocny. Delfina Jałowik, nowa dyrektorka Bunkra Sztuki, zapowiedziała apelację. Jednak już teraz sprawa, opisana obszernie przez krakowski odział „Gazety Wyborczej”, wywołała poruszenie. Chodzi o odpowiedzialność Anny Marii Potockiej za sytuację, która miała miejsca za jej rządów (orzeczenie dotyczy instytucji, a nie osoby) w kierowanym przez nią od 2010 r. MOCAK-u, a także o politykę wobec instytucji kultury prowadzoną przez wieloletniego prezydenta Krakowa, Jacka Majchrowskiego.
Maria Anna Potocka, kuratorka, krytyczka i teoretyczka sztuki, jest jedną z najbardziej znanych osób w polskiej kulturze, o jej pozycji świadczy chociażby obecność w jury Nagrody Literackiej „Nike”. Najważniejsza jest jednak funkcja dyrektorki MOCAK-u, jednego z niewielu w Polsce muzeów sztuki nowoczesnej, od ponad 20 lat mającego własny, specjalnie w tym celu wzniesiony gmach.
Potocka szybko zbudowała program MOCAK-u oraz stworzyła obszerną muzealną kolekcję. Od lat jednak słychać krytykę programu tej instytucji, a słaby poziom części wystaw, ze słynnymi już prezentacjami opartymi na zasadzie „coś tam w sztuce” (od „Historii w sztuce” po „Jedzenie w sztuce”), stał się przedmiotem środowiskowych kpin. Orzeczenie sądu pokazuje jednak, że sprawa jest znacznie poważniejsza.
Konieczne jest rozliczenie osób odpowiedzialnych za niepożądane zachowania, sprawdzenie, jak wyglądają obecnie relacje pracownicze w MOCAK-u, a także wprowadzenie procedur antymobbingowych w instytucjach kultury podległych miastu.
Aleksander Miszalski, nowy prezydent Krakowa, zapowiedział działania w tej sprawie i zażądał wyjaśnień od dyrektor Potockiej. Początkowo mówiono jedynie o audycie w MOCAK-u, który miał być przeprowadzony za… rok. Ministerstwo Kultury ogłosiło, że będzie wspierało miasto w tych działaniach.
Warto przypomnieć, że Potocka nie tylko była powoływana na kolejne kadencje w trybie pozakonkursowym. Także bez konkursu została dyrektorką Bunkra Sztuki (pełniąc w latach 2019-2023 równocześnie obie funkcje). Co więcej, Jacek Majchrowski tuż przed ostatnimi wyborami samorządowymi podpisał z nią kolejny, siedmioletni kontrakt, przed upływem obecnej kadencji, która powinna zakończyć się w listopadzie 2025 r.
Swoją decyzję wyjaśniał tym, że Potocka, podobnie, jak inni dyrektorzy instytucji kultury powołani na kolejną kadencję, „okazują się dobrymi zarządzającymi”. W tym przypadku rzeczywistość może zweryfikować opinię byłego prezydenta.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.


















