Moc wiary

Czyta się kilka minut

Kobieta, która z całego serca pragnęła uzdrowienia nie podeszła, aby błagać Jezusa o cud. Nie rozmawiała z Nim, tylko po kryjomu dotknęła jego szaty. Przez to dotknięcie została uzdrowiona. Komentarz Jezusa do tego wydarzenia jest znany: „Twoja wiara cię uzdrowiła”. A więc w tej kobiecie była moc uzdrowienia. Jak wiemy z Ewangelii, Jezus poznał, że wypłynęła z Niego moc, ale z całej wypowiedzi wynika, że to właśnie kobieta potrafiła uwolnić, wziąć tę moc. Wielu innych też dotykało Jezusa i nic z tego nie wynikało, przecież „wielki tłum szedł za Nim i zewsząd Go ściskali”.

Czyli istnieje coś takiego jak moc wiary, która jest obecna w naszym wnętrzu. Ta moc Ducha Świętego, który działa w nas, wierzących.

A więc jest w nas moc ducha, ale choć jest ona „nasza”, to nie jesteśmy jej niepodzielnymi panami. Nie da się pokazać zestawu ćwiczeń i praktyk ascetycznych, który odpowiednio zastosowany doprowadziłby do osiągnięcia zaplanowanej mocy duchowej. Duchowość to pielęgnowanie, nie technologia. Co więcej: historia pokazuje, że wielu ludzi poświęciło całe życie, aby osiągnąć taką moc wiary i niewiele zyskało mimo ogromnych wysiłków, inni natomiast są jakby bez wysiłku przeniknięci takim duchem. Tę dziwną nierówność, która sprawia, że jedni szybko osiągają doskonałość duchową, a inni - na pozór tak samo usilnie starający się o tę doskonałość - niewiele zyskują, zauważyli już pustelnicy egipscy. Mówił abba Pojmen: „Bywa człowiek, który sto lat spędził w celi, a jeszcze się nie nauczył, jak należy w celi przebywać”.

Ks. Jan Słomka
 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2003