Ministra kultury Hanna Wróblewska powołała zespół ds. pola literackiego, w którego skład weszli przedstawiciele rządu oraz organizacji zrzeszających pisarzy, tłumaczy, bibliotekarzy i księgarzy. To – jak mogliśmy usłyszeć podczas konferencji prasowej – odpowiedź na postulaty listopadowego WspółKongresu Kultury, który „wskazał potrzebę reformy rynku książki”.
O potrzebie uregulowania rynku dyskutuje się od lat. Próby wprowadzenia ustawy o książce podejmowano wielokrotnie, bez skutku. Być może słusznie, bo projekty zgłaszane były przez najsilniejszych na rynku graczy i zabezpieczały głównie ich interesy.
Sejmowe wysiłki w sprawie rynku książki
Aby temu zaradzić i zabrać się za prace na nowo, rok temu powołano w Sejmie Podkomisję stałą ds. Czytelnictwa i Prawa Autorskiego, której przewodniczącą została posłanka Paulina Matysiak. Spotykano się raz w miesiącu, by omówić m.in. aktualny stan czytelnictwa, naruszenia praw autorskich w internecie, sytuację małych wydawców, księgarni oraz bibliotek powiatowych.
Czy w ślad za wielogodzinnym referowaniem trudnej sytuacji wszystkich podmiotów podjęto kroki mające na celu realną zmianę? Kilka dni temu spytaliśmy o to przewodniczącą podkomisji, jak dotąd nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Pomysł wprowadzenia zerowej stawki VAT na książki
Wiemy natomiast, że oba zespoły spotkały się jakiś czas temu, by uzgodnić swoje kompetencje. Będą działać równolegle. Już w marcu podkomisja będzie omawiać szczegóły wprowadzenia zerowej stawki VAT na książki, gazety i czasopisma. Wedle ostatnich obietnic ministra finansów zniesienie VAT-u nastąpi w przyszłym roku (przypomnijmy, że stawka wzrosła w roku 2011, a jej likwidację obiecywał pięć lat temu ówczesny minister kultury, Piotr Gliński).
Czy to rozwiązanie korzystne dla rynku książki? Wedle przedstawicieli Unii Literackiej (której reprezentant znalazł się w zespole ds. pola literackiego) taka zmiana osłabi budżet państwa bez rozwiązania problemów rynkowych. Unia proponuje utrzymanie 5-procentowej stawki VAT i przeznaczenie wpływów na fundusz wspierający literaturę. To z kolei nie podoba się ministerstwu.
Kibicując pracom obu zespołów, mam nieodparte wrażenie, że jak dotąd w polu literackim nieustannie buksujemy, a droga do celu wciąż daleka. Obyśmy z końcem zimy ruszyli z miejsca.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















