Reklama

Między Putinem a dżihadem

Między Putinem a dżihadem

18.01.2015
Czyta się kilka minut
Grzegorz Schetyna, minister spraw zagranicznych: Nie ma powodu, by tworzyć nową jakość w relacjach z Moskwą. Obecna polityka Rosji to aneksja Krymu i wspieranie separatystów, którzy zestrzeliwują cywilne samoloty.
Fot. Beata Zawrzel / REPORTER
P

PAWEŁ RESZKA: Podczas Pana wizyty w USA przyszła wiadomość o ataku na redakcję „Charlie Hebdo”: patrzył Pan, jak amerykańska dyplomacja reaguje na takie kryzysy...
GRZEGORZ SCHETYNA: Zamach zdarzył się dwie godziny przed moim spotkaniem z Johnem Kerrym. Wyszliśmy do dziennikarzy i sekretarz stanu wygłosił pierwszy amerykański komentarz w sprawie zamachu (ten obowiązek spadał na niego, bo prezydenta nie było w Waszyngtonie). Miał przygotowane oświadczenie – częściowo po francusku – i dużą wiedzę o tym, co się dzieje. Amerykanie pokazali perfekcję szybkiego reagowania. Ale dobrze przygotowani są zawsze, i to w szczegółach.
Z czego Pan to wnosi?
Sekretarz Kerry podczas naszego pierwszego spotkania wiedział np., jakiej amerykańskiej drużynie koszykarskiej kibicuję. Dał mi nawet związany z tym podarunek. Miał też dobrą...

17853

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ukraina toczy aktywny i poważny konflikt zbrojny angażujący wiele bliżej nieokreślonych grup zbrojnych. Dostęp do broni powoli zaczyna tam być łatwiejszy niż dostęp do leków. 10% populacji Ukrainy według prezydenta Poroszenki to zwolennicy federalizacji państwa, czyli zaplecze tzw. "terrorystów" (nie mam zamiaru oceniać jacy to są "terroryści" ale skoro ich za takich mamy?). Granica Ukrainy z separatystami to sito, to samo z Rosją. Pan minister chce otworzyć taką granicę i pozbyć się kontroli nad wjeżdżającymi z ogarniętego kraju wojną, który nie panuje nad własnymi obywatelami i którego z 10% populacji popiera "terrorystów"? Skrajny brak odpowiedzialności i kompetencji.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]