Męczennik konfesjonału

Sto lat temu zmarł św. Rafał Kalinowski, powstaniec styczniowy, zesłaniec, karmelita bosy. We wrześniu tego roku Senat RP uznał go za wzór patrioty i wychowawcy.
Czyta się kilka minut

Rok 2007 polscy karmelici bosi ogłosili rokiem św. Rafała. Obchody zaczęły się 21 stycznia, kiedy w 144. rocznicę wybuchu powstania styczniowego z Krakowa do klasztoru w Czernej wyruszyła pielgrzymka Ludzi Pracy. Od stycznia w wielu kościołach karmelici bosi głoszą kazania o św. Rafale. 4 listopada w warszawskiej bazylice Świętego Krzyża warszawski prowincjał zakonu o. Marian Stankiewicz odprawił transmitowaną przez Polskie Radio Mszę upamiętniającą setną rocznicę jego śmierci.

Józef Kalinowski urodził się w Wilnie w 1835 r. Studiował w Petersburgu, w Szkole Inżynierii Wojskowej. W tym okresie życia utracił wyniesioną z domu wiarę - porzucił praktyki religijne i przyjmowanie sakramentów. Przeżył nieodwzajemnioną miłość. Po kilku latach nawrócił się, głównie pod wpływem lektury "Wyznań" św. Augustyna.

Wstąpił do armii rosyjskiej - był odpowiedzialny m.in. za budowę linii kolejowej Odessa-Kijów-Kursk. W 1863 r., wbrew własnemu przekonaniu o beznadziei narodowego zrywu, porzucił carski mundur i został powstańczym ministrem wojny na Litwie. W marcu następnego roku Rosjanie pojmali go i po dwumiesięcznym śledztwie skazali na rozstrzelanie. Gubernatorowi Murawiewowi powiedziano jednak, że Kalinowski żyje w opinii świętości. "Wieszatiel" bał się dostarczyć Polakom męczennika: zadowolił się odebraniem więźniowi szlachectwa i zesłaniem na dziesięć lat na Sybir.

Po powrocie z zesłania Kalinowski wyjechał do Paryża, gdzie został wychowawcą księcia Augusta Czartoryskiego. Wpłynął na niego na tyle, że młody książę odkrył w sobie powołanie zakonne: w 1887 r. wstąpił do salezjanów (w 2004 r. Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym).

W 1877 r. Józef Kalinowski przyjął brązowy habit karmelitów bosych i zakonne imię Rafała od św. Józefa. Po pięciu latach już jako kapłan wrócił do Galicji. Został przeorem klasztoru w Czernej, założył klasztor męski w Wadowicach oraz klasztory żeńskie we Lwowie i w Przemyślu: karmelici nazywają go odnowicielem zakonu na ziemiach polskich.

W Wadowicach do dzisiaj stoi zabytkowy konfesjonał, w którym spowiadał o. Rafał. Zakonnik uchodził za znakomitego spowiednika, poświęcającego każdemu wiele uwagi (rozmawiał z penitentem nawet przez kilka godzin). W jednym ze swoich dzieł napisał: "penitent za łzy miłości nabywa powódź z ran Zbawiciela, nędza grzeszna ustępuje łasce, ciernie zamieniają się w róże". Podkreślał, że Bóg w swojej łasce wybacza zawsze i że chrześcijanin powinien zawsze wybaczać bliźniemu, nie szukając odwetu za poniesione krzywdy.

Jesienią 1907 r. ciężko zachorował, wymarznięty i przeziębiony po wielogodzinnym siedzeniu w zimnym i wilgotnym konfesjonale. Zmarł 15 listopada.

W 1934 r. otwarto jego proces beatyfikacyjny. W 1983 r. Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym, a osiem lat później świętym.

18 listopada w podkrakowskiej Czernej abp Józef Michalik odprawi przy grobie św. Rafała Kalinowskiego Mszę, która zakończy obchody roczne ku czci świętego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 45/2007