Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Mechaniczna doskonałość

IRENEUSZ KANIA, tłumacz: Moda na rower cieszy mnie ogromnie – to jedna z niewielu dobrych mód, które się w Polsce przyjęły. Bo my najchętniej kopiujemy mody najgorsze.

Reklama

Mechaniczna doskonałość

Mechaniczna doskonałość

31.07.2018
Czyta się kilka minut
IRENEUSZ KANIA, tłumacz: Moda na rower cieszy mnie ogromnie – to jedna z niewielu dobrych mód, które się w Polsce przyjęły. Bo my najchętniej kopiujemy mody najgorsze.
Ireneusz Kania, Kraków, lipiec 2018 r. GRAŻYNA MAKARA
K

KATARZYNA KUBISIOWSKA: Kto Pana nauczył jeździć na rowerze?

IRENEUSZ KANIA: Sam się nauczyłem. W moim pokoleniu i w moim miasteczku nikt nas nie uczył. Wystarczyło, by gromada siedmio-, ośmiolatków dorwała rower... Wtedy każdy na własną rękę próbował jeździć.

Trzeba było tylko ten rower dorwać – w połowie lat 40. to chyba nie była prosta sprawa.

Miałem o tyle dobrą sytuację, że w domu był rower. Ojciec posiadał przedwojenną damkę, bardzo ciężką, ważyła z 20 kg. Jako dziecko byłem mikrus, więc była dla mnie wyzwaniem. Uczyłem się, gdy miałem sześć lat, dobrze to pamiętam, bo wtedy urodziła się moja siostra. Stałem na pedałach, a kierownicę miałem nad głową. Ale nauczyłem się.

Tak od razu?

Nie obyło się bez dramatycznych przygód. Któregoś dnia jechałem naszą ulicą, która nazywała się Krótka, ale była nie tyle krótka, co bardzo...

17893

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zazdroszczę i podziwiam tę wielojęzykowość! Rowerzystą jestem zdeklarowanym, choć za mało aktywnym, więc aktywności też zazdroszczę. Dlatego poprawię się... Dziękuję za wspaniały przykład! :)

Ireneusz Kania mówi: "mówię swobodnie dziesięcioma, w dwudziestu czytam. Ale ja mam dość słabą pamięć mechaniczną - w jeden dzień wkuwałem słówka, a w drugi kompletnie ich nie pamiętałem. Musiałem znaleźć niekonwencjonalne metody nauki, to już inna historia". Ależ to o wiele ciekawsze niż rozmowa o jeździe na rowerze. Jakie są to metody? Może osobny artykulik pana Kani?

Dzisiejsi bracia sa tak zniweoleni wspolczesna technika ze nic innego jak najnowszy model np alfaromeo . Ja zas dzieki Bogu ide w druga strone /nie koniecznie sie cofam/ - Daje ogloszenie do gazety : "Zamienie 12 roznych rowerow na jeden . Ale SKLADAK i ale bez przezutek, ale za to hamulcem w pedale. Zrobilem interes. Turek niemiecki byl zadowolony a jeszcze bardziej. Po co mi rower dzisiejszy ktory ciagnie mnie swoim akumulatorkiem? Ja chce rower ktory zmusza mnie do wysilku . Taki jest bowiem sens wg mnie roweru w dzisiejszym czasie wszystkich grubasow i leniuchow.

mechaniczna w rowerach nie musi wspolgrac z ich co raz to najdoskonalsza technika ktora jest w nich stosowana.I tu Leonardo da Vinci przyzna mi zapewna racje. Szkoda tylko ze On jeden- bowiem technika wspolczena oddala nas od wysilku i sprowadza nas do wygodnictwa.

"Ćwiczeniu ciała poświeciłem bardzo mało czasu i za to wdzięczny jestem mej starości. Ledwie się poruszę, a już czuję się zmęczony. To zaś jest celem ćwiczeń nawet u ludzi najsilniejszych". Seneka, Listy do Lucyliusza ;)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]