Reklama

Martwe sezony

Martwe sezony

28.06.2021
Czyta się kilka minut
Z Bieszczadami to ja zawsze miałem niejednoznacznie.
K

Kiedyś dostałem zaproszenie na osiemdziesiąte urodziny Czesława Miłosza do eleganckiego lokalu w Krakowie. Pomyślałem, że kogo jak kogo, ale Miłosza powinien poznać każdy porządny człowiek, jeśli tylko nadarzy się okazja. Pojechaliśmy starym białym maluchem do Gorlic, a potem autobusem.

Lokal był duży, pełno w nim było ludzi i jedzenia. Stało wszędzie. Na stołach, na parapetach, chyba nawet na krzesłach i na korytarzu. Rozglądałem się onieśmielony i oszołomiony, ale nigdzie nie mogłem wypatrzeć Jubilata. W końcu Redaktor wziął mnie za ramię, popchnął w tłum i powiedział: „To jest ten młody pisarz, panie Czesławie, wie pan…”. Rozejrzałem się jeszcze bardziej w poszukiwaniu i dopiero po dłuższej chwili dostrzegłem, że Poeta patrzy na mnie z dołu i się uśmiecha spod tych swoich słynnych brwi. Rany, ależ mnie zdjął podziw i szacunek dla jego potęgi zamkniętej w ciele tak...

5851

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Lubię Stasiuka. Ale dlaczego teraz pisze o swoich młodzieńczych doświadczeniach z narkotykami z nutą nostalgii? To rozczarowuje i gorszy. Po ten tekst sięgną też ludzie młodzi i znajdą w nim zachętę do ryzykownych eksperymentòw. Mistrzu, gdzie odpowiedzialność za słowo?

od kiedy zaczął ciemnemu ludowi i pisowi dochrzaniać , jak troll pospolity.

jedynie kto nie miał doświadczeń z narkotykami, szczególnie tych młodzieńczych, może nie rozumieć nostalgii wspomnień o nich - wiem, wielu jest takich, co nawet dzieciństwo mieli przerąbane i pod górkę

Bzykajta się ile wlezie i gdzie popadnie - od dzieciństwa jak dacie radę i narkotyki zsuwajta nochalem i w żyłę , bo inaczej będziecie mieli pod górkę .

Idiotyczne dzień dobry?! Bez komentarza... Inna rzecz mnie zastanawia: autor przez silny wiatr nie mógł ustać na nogach, by napatrzeć się na cztery strony świata, a obok spokojnie przechodzi trójka turystów i go jeszcze zagaduje. Myślałem, a raczej z wieloletniej lektury wyrobiłem sobie wyobrażenie, że autor to twardy gość, że fajnie by z kimś takim tu i tam... A tu proszę: dziewczę idzie i pozdrawia a ten na czworaka.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]