Reklama

„Martwa natura”

18.03.2008
Czyta się kilka minut
W tym filmie rozsypka jest uniwersalną figurą retoryczną. Odnosi się i do świata wewnętrznego, i do samej fizycznej rzeczywistości.
T

Tytuł pierwszego filmu Jii Zhang Ke był niedyskretny, bo ujawniał, jakie są poznawcze ambicje reżysera. Nazywał się "Świat", rozgrywał zaś w autentycznym parku rozrywki nieopodal Pekinu, zbudowanym z replik najważniejszych budowli cywilizacji. Bohaterowie przechadzali się pomiędzy miniaturami wieży Eiffla i mostu Golden Gate, projektując swoje rozterki - a jakże - na cały świat. Jia sugerował, że ludzka melancholia przekracza wszystkie cywilizacyjne dokonania. Unieważnia kulturę, za nic ma inżynierię...

Nagrodzona dwa lata temu Złotym Lwem w Wenecji "Martwa natura" nie zakłóca tamtej logiki, a wręcz ją intensyfikuje. Znów oglądamy historię ludzi uwikłanych w bolesne miłości; znów fizyczne tło ich uwikłań każe postrzegać film na poziomie alegorycznym. Zamiast parku rozrywki mamy w "Martwej naturze" teren pod dalszą budowę Tamy Trzech Przełomów na rzece Jangcy...

3526

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]