Reklama

Ładowanie...

Mam 80 lat, czego tu się bać. Rozmowa z rosyjską działaczką praw człowieka

22.08.2022
Czyta się kilka minut
SWIETŁANA GANNUSZKINA: Bywało, że ktoś ośmielił się powiedzieć: „Nie chcę jechać do Rosji”. Na co usłyszał, że zastrzelą go na miejscu.
Nawet 2 mln obywateli Ukrainyz jej wschodnich regionów mogło trafić na teren Rosji po tym, jak zaczęła ona pełnowymiarową agresję przeciw sąsiadowi. Na zdjęciu: cywile, którzy ukrywali się w hucie Azowstal, idą do niewoli. Mariupol, 6 maja 2022 r. LEON KLEIN / ANADOLU AGENCY / GETTY IMAGES
K

KATARZYNA SYSKA: Ilu w Rosji jest oficjalnie uchodźców?

SWIETŁANA GANNUSZKINA: 31 marca 2022 r., tuż po inwazji na Ukrainę, mieliśmy w Rosji dokładnie 304 osoby ze statusem uchodźcy. Gdy to mówię w rozmowach z zagranicznymi mediami, tłumacze zwykle dopytują: „Chyba 304 tysiące?”. Bo nie do pojęcia jest, że tak ogromny kraj przyznał ochronę tak niewielu ludziom. Rosyjscy urzędnicy robią wszystko, by odrzucić składane dokumenty.

Dlaczego?

Zapytałam o to kiedyś Władysława Surkowa, wiceszefa administracji prezydenta. Był taki czas, gdy Surkow chciał oswoić społeczeństwo obywatelskie i przyszedł na spotkanie do Memoriału. Odparł: „Wiecie, jak u nas działa zarządzanie w państwie? Na zasadzie sygnałów”. Wtedy stało się dla mnie jasne, że problem nie tkwi w ustawach, lecz w tym, że w danej sprawie nie ma sygnału z „góry”.

Dlaczego nie ma tego...

22433

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]