Montaż i muzyka: Michał Woźniak
Pełna transkrypcja rozmowy
Poniższy tekst powstał w oparciu o transkrypcję maszynową, może zawierać usterki językowe.
Cześć i czołem, szanowni państwo, tu Łukasz Lamża i „Jeszcze inna przyszłość”. Dzisiaj zacznę serię kilku podkastów na temat plastiku. Mimo że najsławniejszą odmianą plastiku jest mikroplastik, zacznę od makroplastiku, czyli plastiku normalnej wielkości, widocznego gołym okiem.
Są różne oczywiście definicje, gdzie zaczyna się mikroplastik, a gdzie makroplastik, ale w praktyce z makroplastikiem jest o tyle łatwiej, że jego większość to są po prostu rzeczy widoczne gołym okiem, butelki, opakowania, worki itd. Więc ta dolna granica wielkości nie ma aż tak dużego znaczenia, a tematem mikroplastiku zajmę się w następnym odcinku. Wydaje mi się, że makroplastik jest o tyle ciekawszy, że mamy z nim znacznie więcej do czynienia na co dzień, przynajmniej zgodnie z naszym stanem wiedzy. O mikroplastiku jeszcze opowiem i prawdopodobnie już wiecie, że mikroplastik występuje absolutnie wszędzie, więc tak naprawdę mamy z nim do czynienia bardzo intymnie. Jest we wnętrzu naszych komórek, w naszej tkance mózgowej, na szczycie Mount Everestu, na dnie oceanu i wszędzie indziej. Natomiast z makroplastikiem mamy o tyle do czynienia, że możemy świadomie decydować, co z nim zrobić. Mówimy po prostu o tym wszystkim, z czym na co dzień się stykamy jako konsumenci i użytkownicy.
No więc postanowiłem dzisiaj chwilkę pomówić o tym, jak wygląda światowy stan odpadów makroplastikowych. Pretekstem jest to, że ukazało się właśnie kapitalne badanie na ten temat w czasopiśmie „Nature”. Joshua Cottom, „A local-to-global emissions inventory of macroplastic pollution”. Kapitalna rzecz. Grupa badaczy wykonała nieprawdopodobną robotę, przez lata rekonstruując wszelkie możliwe ścieżki, którymi wędrują odpady plastikowe. W zasadzie to, co oni zrobili, to robota wręcz niewyobrażalna, dlatego że po pierwsze zrekonstruowali całkowitą ścieżkę, jaką może wędrować przedmiot plastikowy od momentu, kiedy został wyprodukowany, do jakiejś jego końcówki. Tą końcówką może być spalenie, może być zakopanie w ziemi, może być recykling. Jest tak naprawdę kilka tylko możliwości, które mogą ostatecznie spotkać przedmiot plastikowy.
Natomiast to, co oni zrobili, to stworzyli taką analizę dla całego świata, dzieląc świat najpierw na regiony, później na kraje, później na jednostki mniejsze, ostatecznie zatrzymując się nawet na poszczególnych miastach, i to w skali światowej, i podjęli próbę oszacowania, jak w każdym z tych miejsc przedstawia się ilość plastiku, która tam się znajdzie, i wszystkie możliwe ścieżki, którymi ten plastik wędruje. No coś nieprawdopodobnego. Jak się czyta metodologię tego badania, no to bierze człowieka autentyczny podziw. Oni naprawdę spróbowali oszacować to wszystko.
Na przykład mamy tutaj badania typu, ile pali się śmieci w Nigerii, albo ile osób zbiera śmieci po to, żeby je wykorzystać później w jakiś sposób w Indiach, albo w Polsce, zresztą: jak często są pożary wysypisk w Polsce, mamy też tego typu badania, jak dobrze działa zamiatanie ulic w Bangladeszu. Krótko mówiąc, mamy setki, setki, setki poszczególnych punktów danych, potem mamy bardzo skomplikowany algorytm, który próbuje oszacowywać te wartości w miejscach, gdzie mamy luki danych, i ostatecznie powstaje taka globalna mapa odpadów plastikowych.
Na tej bazie możemy spokojnie pomówić, jak wygląda globalny obraz plastiku, makroplastiku.
No więc zacznijmy od tego, że rocznie na świecie produkuje się 250 milionów ton odpadów plastikowych. No to taka liczba, którą może gdzieś tam zechcecie sobie zapamiętać, czyli 250 milionów ton odpadów plastikowych. To taka liczba, którą może gdzieś tam zechcecie sobie zapamiętać. Czyli 250 milionów ton odpadów plastikowych rocznie, z czego około jedna piąta trafia do czegoś, co oni nazywają unmanaged system, czyli system, który nie jest zarządzany. Czyli to są odpady. Oni nazywają łącznie ten proces emisją, emisją odpadów, dlatego że on obejmuje kilka rzeczy. Jedna to jest trafienie takiego obiektu plastikowego do środowiska, do rzeki, później do oceanu, na jakąś łąkę, czyli coś, co gdzieś leży i tam zostaje albo się unosi w oceanie.
A drugim takim dużym typem odpadów są rzeczy spalone. Oni to biorą pod uwagę. To jest autentyczna nowość z tego badania, dotychczas to nie było liczone. Oni biorą również pod uwagę spalanie, no bo to też jest odpad, czyli śmieci wyrzucone i śmieci spalone to jest około jedna piąta, czyli po przeliczeniu 50 milionów ton.
No dobrze, czyli mamy 50 milionów ton odpadów plastikowych i powtarzam: słowem „odpad” obejmiemy tutaj zarówno kawałek plastiku czy butelkę plastikową, worek, które gdzieś leżą w krzakach albo trafiają do oceanu, albo coś, co trafia do atmosfery. Gdybyście się zastanawiali, jakie są tego proporcje, mniej więcej, teraz szukam dokładnie liczby w tym artykule, ale chyba 40 procent tego jest spalane. 40 procent, słuchajcie, nie jest spalana. Czyli 60 procent wszystkich odpadów plastikowych na świecie to jest spalanie. To są odpady, które trafią do atmosfery w postaci cząsteczek spalonego plastiku. Czyli tylko 40 procent z tego to są rzeczy, które w postaci śmiecia plastikowego trafiają do środowiska.
No i teraz gdzie to się wszystko dzieje? To jest kolejna rzecz, która wyszła z tego badania. No cóż, kraje, które najwięcej plastiku emitują na świecie. Cóż my tu mamy? Indie, Chiny, Indonezja, Nigeria, Pakistan, Brazylia nieco dalej, Tajlandia, Egipt, Filipiny, no i tak dalej, i tak dalej. Czyli krótko mówiąc: Azja Południowa, Afryka Subsaharyjska, Azja Południowo-Wschodnia, Ameryka Łacińska, Azja Wschodnia – mamy pięć łównych regionów. Zaraz następna, to dla nas ciekawostka, jest Europa Wschodnia, przy czym biorąc pod uwagę, jak te regiony są wydzielone, to są standardowe regiony ONZ-u, Polska należy do Europy Środkowej.
Natomiast żeby to też wszystko sprowadzić do odpowiednich proporcji: tak naprawdę, gdybyśmy mieli to w liczbach bezwzględnych wyrazić, to mniej więcej 90 procent wszystkich odpadów plastikowych na świecie to jest Azja Południowa i Południowo-Wschodnia oraz Afryka Subsaharyjska. Wszystkie pozostałe regiony świata odpowiadają za te odpady w bardzo niewielkim stopniu. Polska również, swoją drogą, należy do tych najbardziej czystych krajów na świecie, w których – nawiasem mówiąc – ilość odpadów plastikowych na jednego mieszkańca, o czym jeszcze za chwilę powiem, jest rzędu stu gramów, czyli bardzo niewielka. Sumaryczna emitowana przez nasz kraj ilość odpadów plastikowych też jest bardzo niewielka. Więc krótko mówiąc: Azja Południowa, Południowo-Wschodnia i Afryka Subsaharyjska.
Kolejna rzecz to jest coś, co można by wręcz nazwać mitem, z którym oni się tutaj rozprawiają, krąży czasem taki mit po świecie mediów, że za te odpady plastikowe emitowane przez kraje Azji Południowo-Wschodniej odpowiadają tak naprawdę kraje tak zwane wysoko rozwinięte, Stany Zjednoczone, Europa Zachodnia i tak dalej, i tak dalej, poprzez zjawisko eksportu śmieci. No więc autorzy tego badania zwracają uwagę na to, że dane tego kompletnie nie potwierdzają. Z prostych względów ilościowych można to wywnioskować: globalny łączny eksport odpadów plastikowych plastikowych na świecie to jest około 5 milionów ton, a przypominam, że całkowita produkcja to jest 250 milionów ton, czyli 2 procent śmieci na świecie jest eksportowanych, reszta pochodzi ze źródeł lokalnych.
Czyli krótko mówiąc, jeden z takich ważniejszych wniosków z tego badania jest taki, że śmieci powstają przede wszystkim lokalnie. Więc jeżeli mamy jakiś kraj, nie wiem, Filipiny, Indonezja, Malezja, które faktycznie importują śmieci, w tym również śmieci z Europy, to w bardzo niewielkim stopniu odpowiada za ich własną emisję plastiku.
Inna taka ciekawostka, której się już dokopałem w innych danych, to fakt, że największymi importerami odpadów plastikowych na świecie również są kraje europejskie. I to też są dane ONZ. Największym na świecie importerem odpadów plastikowych jest Holandia. Prawie milion ton odpadów plastikowych. Druga jest Turcja, potem Niemcy, dopiero czwarta jest Malezja. Później jest Belgia, Austria, Czechy. Polska jest, słuchajcie, importerem odpadów plastikowych, takim dosyć dużym nawet. Natomiast Polska jest też eksporterem odpadów plastikowych. W Unii Europejskiej mamy takie krążące odpady plastikowe. Krótko mówiąc, to nie jest wcale takie proste. Kraje, które eksportują
odpady plastikowe, one również mogą być importerami odpadów plastikowych.
Podsumowując, nie można wytłumaczyć eksportem globalnego krajobrazu odpadów plastikowych. Odpady mamy produkowane głównie lokalnie.
W tym momencie sięgam do innego źródła, to też jest w miarę świeża rzecz. Kilka lat temu zostało opublikowane w czasopiśmie „Science Advances” takie badanie, skąd plastik trafia do oceanów. Lourens Meijer, „More than 1000 rivers account for 80% of global riverine plastic emissions into the ocean”. To jest tytuł tego artykułu. Ci dobrzy ludzie opublikowali też jednak bardziej może interesującą rzecz niż artykuł naukowy, a mianowicie mapę. Można ją znaleźć pod adresem theoceancleanup.com/sources. I tam znajdziemy globalną mapę miejsc, skąd do oceanów trafiają odpady plastikowe. Tu konkretnie chodzi o rzeki. To jest bardzo pouczająca rzecz, bo ona ponownie potwierdza nam to, co stwierdzili tamci badacze, że odpady plastikowe są generowane lokalnie. Bardzo pouczająca rzecz. Jeżeli słyszycie tutaj w tle klikanie mojej myszki, to dlatego, że bawię się w tym momencie tą mapą. Zobaczmy sobie, mamy na przykład Polskę. Podjeżdżam sobie i patrzę, ile odpadów plastikowych trafia do Morza Bałtyckiego z Wisły. I to jest 2,6 tony każdego roku, tak? Czyli Wisłą do Morza Bałtyckiego 2,6 tony odpadów trafia.
Cóż tu mamy jeszcze w Europie? Podjeżdżam sobie, oglądam, Ren na przykład – 56 ton. Jakieś większe rzeki, Rodan – 9,5 tony, Dunaj, największa rzeka Europy, 69 ton odpadów plastikowych, czyli taka przeciętna skala, jak się jeździ po Europie, mniejsze rzeczki to 2 tony, 3 tony, pół tony, 300 kilo, jakieś większe rzeki: 6, 7, 5, pół tony, 100 kilo, tak sobie jeżdżę i oglądam. No i to jest taka skala, powiedzmy sobie, rzek europejskich.
Na południu Europy już się zaczyna dziać, dlatego że Bałkany, o czym za chwilę, już należą do tych brudniejszych miejsc na świecie, to znaczy, mówiąc troszeczkę precyzyjniej, dużo więcej odpadów plastikowych trafia z Bałkanów do rzek. I w tym badaniu, o którym teraz mówię, od początku też wyszło, że na przykład Serbia należy do jednego z najbardziej emisyjnych krajów świata, jeżeli chodzi o plastik.
Ale tak naprawdę wszystko to się rozpędza w Azji Południowo-Wschodniej, w Afryce też zresztą, dlatego że tam, słuchajcie, jeśli tak jeżdżę sobie po wybrzeżu Indii na przykład, to przypominam, jak wyglądało to w Europie, czyli poszczególne rzeczki, zupełnie nieznane, po prostu rzeki jakieś tam mieliśmy, tonę, dwie, maksymalnie trzy. Tutaj jeździmy po Indiach i te rzeczki poszczególne, cóż mamy, 20 ton, 140 ton, 185 ton, 102 tony, 300 ton, 300 ton, 3 tony, 180 ton, 190 ton, 480 ton, 200 ton i tak dalej, i tak dalej. Rzeczka za rzeczką. To samo, gdy zjedziemy do Filipin, setki ton z każdej rzeki, 780, 420, 500, 250, 300 i to rzeczka za rzeczką setki tego typu rzek.
Jeśli zaznaczymy na mapie świata tysiąc rzek, tak jak zrobili autorzy tego badania, tysiąc rzek, z których do oceanów światowych trafia najwięcej odpadów plastikowych, to z – jeśli dobrze widzę – z Europy, nie licząc tutaj Turcji, mamy raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, czyli spośród tysiąca rzek na świecie, z których najwięcej odpadów trafia do oceanów, tylko siedem pochodzi z Europy. W Stanach Zjednoczonych mamy jedną z nich, w Japonii mamy jedną z nich czy, przepraszam, dwie, a reszta to są inne strony świata. No więc dobrze, podsumowując jakby tę część, czyli najwięcej śmieci plastikowych trafia do środowiska w Afryce i Azji Południowej i Południowo-Wschodniej. Czwarte miejsce Ameryka Łacińska.
Taki wynik był, powiedzmy sobie, prawdopodobnie do przewidzenia przez większość z was, natomiast myślę, że możemy wejść troszeczkę głębiej i przyjrzeć się temu samemu niejako, ale w przeliczeniu na obywatela. To jest interesujące. Patrzę teraz na mapę dołączoną do tego pierwszego badania. Mapę, na której przedstawiono roczną emisję plastiku w przeliczeniu na obywatela, w kilogramach. Wspomniałem już wcześniej o tym, że w Polsce to jest znacznie mniej niż jeden kilogram. Dla krajów europejskich to są wartości liczone raczej w gramach niż w kilogramach. Tu mamy kilkadziesiąt gramów, kilkaset gramów. W każdym razie przeciętny Polak odpowiada za mniej więcej za jakiś rząd wielkości 100 gramów odpadów plastikowych rocznie trafiających do środowiska, przypominam, czyli niezarządzonych. Tych odpadów produkujemy oczywiście znacznie więcej, natomiast one są w jakiś sposób zaopiekowane.
No i to mamy poniżej kilograma, więc te kraje, w których to jest poniżej kilograma, możecie sobie wyobrazić tę mapę. Mamy całą Europę Zachodnią, tutaj dołączymy też honorowo Polskę, Czechy, Słowacja, Węgry, Chorwacja, tutaj się kończy to wszystko, tak? Mamy Litwę, Łotwę, Estonię, później zaczyna nam się robić zielono na tej mapie, to są te kraje pośrednie, gdzie mamy to kilka kilogramów, 3, 5, 7, 9, no i potem większość świata. Czyli większość świata należy do tej grupy, gdzie mamy 7, 9, 11 kilogramów. Ta niechlubna lista krajów, gdzie mamy to najwyższe. Może odczytam to z tej mapy. To mamy już wszystko powyżej 15 kilo śmieci plastikowych na łebka rocznie trafiających do środowiska, przypominam. Tu mamy Paragwaj, Mauretania, Sudan Południowy, Irak, Kirgistan, Laos, Kambodża.
I tutaj ciekawostka. Można by pomyśleć, że te Chiny i Indie, które rzeczywiście produkują bardzo dużo tych śmieci, gdzieś tutaj wylądują nam wysoko, ale właśnie nie. Okazuje się, że jeśli przeliczymy to na obywatela, to wcale te kraje nie wypadają tak źle. Teraz może dokładnie, Chiny są 153. na świecie, jeśli się stworzy ranking krajów produkujących najwięcej śmieci na obywatela, Indie 127. To tak w kategoriach odkłamywania pewnych mitów. W przypadku tych krajów Azji Południowo-Wschodniej niekoniecznie wynika to ze szczególnie wysokiej skłonności czy też zdolności, w każdym razie szczególnie dużego śmiecenia przez jednostkę, tylko sumarycznie największa ilość śmieci produkowanych przez te kraje wynika po prostu z wysokiej ludności tych krajów.
I to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o te podstawowe fakty, którymi się chciałem dzisiaj z wami podzielić. Będzie jeszcze okazja to skomentować. W przyszłym odcinku będę mówił nieco więcej o mikroplastiku, który jest, można by powiedzieć, wręcz zupełnie innym tematem. Połączenie jest oczywiste, dlatego że pewna część mikroplastiku powstaje z makroplastiku. Natomiast o tym sobie jeszcze porozmawiamy. Myślę, że poświęcę jeszcze jeden odcinek plastikowi jako takiemu, kwestii recyklingu, na pewno kwestii plastiku biodegradowalnego.
Chciałbym tylko jeszcze króciutko na koniec powiedzieć: i co z tym?, dlatego że w tym badaniu, o którym teraz mówię, ono zostało zlecone przez Narody Zjednoczone ze względu na tzw. traktat plastikowy. Plastics Treaty, taka pełna nazwa tego prawdopodobnie będzie brzmiała Global Plastics Treaty, to jest coś, co się dzieje cały czas. Czyli Organizacja Narodów Zjednoczonych rozpoczęła taką inicjatywę, powstał międzyrządowy panel na razie do spraw negocjacji tego traktatu. Ja nagrywam ten podkast na początku listopada 2024 roku i niedługo, na przełomie listopada i grudnia, będzie w Korei Południowej, w Busan, piąte już spotkanie przedstawicieli 175 państw świata, po to, aby dograć treść tego traktatu plastikowego. W praktyce chodzi o to, żeby do roku, nie mówią 2040, ale w miarę, jak się zbliża ten rok, to już się niektórzy zastanawiają, czy ten czas w tym traktacie nie powinien być podany jako 2050. W każdym razie chodzi o obniżenie emisji plastiku do środowiska, o ile procent i w jakim przebiegu i jakimi metodami, no właśnie to jest to, co podlega aktualnie negocjacjom. Ale tego typu traktat ma powstać.
No i oczywiście jak to bywa z traktatami onezetowskimi, jak to bywa z traktatami międzyrządowymi, ekologicznymi, pytanie oczywiście brzmi, kto dokładnie to podpisze. To jedno, po drugie, czy będą przestrzegane, no i całą masę różnych pytań można zadawać. Natomiast myślę, że z samego tego badania, które przed chwilą wam cytowałem, wynika kilka bardzo interesujących wniosków, jeżeli chodzi o perspektywy tego procesu.
Dlatego że po pierwsze interesujące jest to, że w wielu krajach świata, w których mamy szczególnie dużą emisję plastiku do środowiska, czyli myślę o krajach jak Indie, Chiny, Indonezja, ta emisja w przeliczeniu na jednego mieszkańca wcale nie jest aż tak dramatycznie duża. Owszem, jest też coś takiego jak kultura, jak obyczaje kulturowe. No kto był kiedykolwiek w jakimkolwiek kraju Azji Południowej, Południowo-Wschodniej, myślę, że wie doskonale, że tam po prostu się śmieci, to znaczy tam ci ludzie niczym się nie przejmując, te śmieci wyrzucają. Nie tak dawno wróciłem z Nepalu i na nowo sobie przypomniałem, jak to jest być w kraju, gdzie ludzie po prostu biorą papierek i kompletnie się nad tym nie zastanawiając, wyrzucają go, zupełnie się nie przejmując tym, dosłownie, na swoje własne obejście, ludzie po prostu śmiecą. To jest kwestia pewnej przemiany kulturowej, która absolutnie może nastąpić, natomiast nie odpowiada to ilościowo, czyli obyczaje jednostek w pewnym sensie są częścią problemu, a częścią ewidentnie jest system.
I na przykład jeden z wyników, które wyszły z tego badania, to jest zaskakująco duża skuteczność bardzo prostych rzeczy. Na przykład autorzy tego badania mówią, że bardzo dużym źródłem śmieci jest najzwyczajniejsze śmiecenie w miastach, przy czym prosta taka sprawa jak zamiatanie ulic jest w stanie niemal całkowicie ten problem zlikwidować. Czyli mamy rozwiązanie systemowe, polegające na tym, że ulice są sprzątane, regularnie. Oczywiście później te śmieci, no musi istnieć jakiś system, żeby te śmieci później zostały zaopiekowane, żeby coś się z nimi stało, tak żeby one włączyły się do tej grupy managed, tak, śmieci, które zostały w jakiś sposób profesjonalnie potraktowane. Natomiast sama taka, wydawałoby się, banalna, prosta rzecz, jak zamiatanie ulic, oni to wzięli pod uwagę w swoim modelu, i zauważają, że w krajach wysoko rozwiniętych zamiatanie ulic jest jednym z głównych źródeł niskich emisji śmieci plastikowych do środowiska.
A więc ogólnie rzecz biorąc, wygląda na to, że mówimy tutaj o pewnych praktycznych problemach do rozwiązania, oczywiście wiążących się z polityką, z pieniędzmi i wszystkim innym. Natomiast jeżeli się to rozłoży, jeżeli się zrobi to, co zrobili autorzy tego badania, i spojrzy się na ten przepływogram śmieci, to zaczyna to wyglądać coraz bardziej konkretnie, coraz bardziej precyzyjnie. Myślę, że interesujące doświadczenie, nie mówię, że te problemy są proste, tylko mówię, że one powoli są mapowane. I to jest jak zawsze pierwszy krok do rozwiązania problemu. Oczywiście oni zwracają uwagę na rzeczy zupełnie podstawowe, takie mianowicie, że to kosztuje, że kraje rozwijające się między innymi z powodu braku pieniędzy po prostu nie są w stanie zapewnić tak wysokiej obsługi odpadów plastikowych, jak kraje wysoko rozwinięte. Tu jest długa, długa, lista takich perspektyw na przyszłość. Jest interesujące, co się uda wynegocjować na tym traktacie, jakie będą tego prawdziwe, realne skutki.
Tak czy inaczej, dzięki tego typu badaniom przynajmniej wiemy, gdzie tkwi źródło problemu, co jest połową drogi do jego rozwiązania. Więc gdybyśmy mieli na podstawie samego tego badania doprecyzować, jak można by rozwiązać problem śmieci, odpadów plastikowych, które znajdują się w środowisku, w powietrzu, które znajdują się w oceanach świata, to można go już w tym momencie sprowadzić do kwestii konkretnych krajów, nawet dzięki tej mapie, którą oni tu zamieścili, do konkretnych miast. To jest bardzo istotne, że można teraz zaadresować ten problem już do konkretnych władz, konkretnych stanów, potem konkretnych miast i tych pomniejszych jednostek administracyjnych, dzięki tym konkretnym liczbom i dzięki tym liczbom, które poznaliśmy w kontekście rzek, przynajmniej można o tym myśleć bardzo konkretnie.
Czyli jeżeli nie chcemy, aby do oceanu trafiło kolejnych dwa tysiące ton odpadów plastikowych, no to słuchajcie, ludzie, którzy zarządzacie miastem X, wiemy, że to wy. To jest bardzo istotne wbrew pozorom.
Tyle z mojej strony, jeśli chodzi o ten odcinek.
Być może będzie jeszcze troszeczkę więcej okazji, żeby pomówić o perspektywach na przyszłość, ale celem moim na dzisiaj było głównie podzielenie się z wami tymi danymi, żebyśmy na przyszłość mieli po prostu klarowny obraz tego, skąd na świecie biorą się śmieci plastikowe.
Myślę, że następnym razem zajmiemy się tematem mikroplastiku.
A na razie wielkie dzięki, że byliście ze mną. Zachęcam was serdecznie do śledzenia podkastów Tygodnika Powszechnego. Kłaniam Wam się nisko i do usłyszenia.