Reklama

Lutnik

Lutnik

18.12.2019
Czyta się kilka minut
T

To, żeby w górach, w jednym miejscu, tuż po sobie zeszły dwie lawiny, rzadko się zdarza. To ta druga zasypała mojego tatę – ratownika Marka Łabunowicza-Maję. Zmarł w schronisku, kilka godzin po tym, jak uratował turystów, którzy utknęli na szlaku. 

Pamiętam ten dzień – 30 grudnia 2001 r. Tata nie wracał, a nasz dom zapełniał się ludźmi, którzy płakali i mówili, że odszedł na zawsze i że był bohaterem. Co to znaczy „odszedł na zawsze”, odkryłam, gdy z czasem okazało się, że tata już nie ulepi ze mną śniegowego Kubusia Puchatka i nie usadzi na swoich kolanach. Kim jest bohater, wytłumaczyła mi mama. To dobry człowiek, którego Pan Bóg zabiera do siebie, gdy ten wypełni na ziemi swoją misję. 

Tata był nie tylko ratownikiem TOPR, ale też znanym podhalańskim muzykiem. Poszłam w jego ślady. Swoją drogę znalazłam, gdy miałam 16 lat, za drzwiami warsztatu lutniczego. Dostałam się do Zespołu Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem. Cóż jednak po teorii, gdy lutnik nie może wprawiać się w rzeźbieniu, bo w domu się „nie przelewa” i nie ma za co kupić potrzebnych narzędzi i drewna? 

Zostałam artystą lutnikiem dzięki Fundacji Dorastaj z Nami i jej darczyńcom. Wyrzeźbiłam już trzy pary skrzypiec, a teraz studiuję turystykę i rekreację w Podhalańskiej Państwowej Uczelni Zawodowej. Chcę zostać tu, gdzie żył i zginął mój tata, ratując ludzkie życie. Nie czuję już żalu, że tata tamtego dnia poszedł na akcję. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]