Lutnik

Czyta się kilka minut

To, żeby w górach, w jednym miejscu, tuż po sobie zeszły dwie lawiny, rzadko się zdarza. To ta druga zasypała mojego tatę – ratownika Marka Łabunowicza-Maję. Zmarł w schronisku, kilka godzin po tym, jak uratował turystów, którzy utknęli na szlaku. 

Pamiętam ten dzień – 30 grudnia 2001 r. Tata nie wracał, a nasz dom zapełniał się ludźmi, którzy płakali i mówili, że odszedł na zawsze i że był bohaterem. Co to znaczy „odszedł na zawsze”, odkryłam, gdy z czasem okazało się, że tata już nie ulepi ze mną śniegowego Kubusia Puchatka i nie usadzi na swoich kolanach. Kim jest bohater, wytłumaczyła mi mama. To dobry człowiek, którego Pan Bóg zabiera do siebie, gdy ten wypełni na ziemi swoją misję. 

Tata był nie tylko ratownikiem TOPR, ale też znanym podhalańskim muzykiem. Poszłam w jego ślady. Swoją drogę znalazłam, gdy miałam 16 lat, za drzwiami warsztatu lutniczego. Dostałam się do Zespołu Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem. Cóż jednak po teorii, gdy lutnik nie może wprawiać się w rzeźbieniu, bo w domu się „nie przelewa” i nie ma za co kupić potrzebnych narzędzi i drewna? 

Zostałam artystą lutnikiem dzięki Fundacji Dorastaj z Nami i jej darczyńcom. Wyrzeźbiłam już trzy pary skrzypiec, a teraz studiuję turystykę i rekreację w Podhalańskiej Państwowej Uczelni Zawodowej. Chcę zostać tu, gdzie żył i zginął mój tata, ratując ludzkie życie. Nie czuję już żalu, że tata tamtego dnia poszedł na akcję. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51/2019

Artykuł pochodzi z dodatku Oni dorastają z nami