Reklama

Ładowanie...

Luke Skywalker z Południa

25.07.2004
Czyta się kilka minut
Trwający trzy miesiące proces eliminacji demokratycznych kandydatów na wiceprezydenta otaczała tajemnica. Mówiło się o Hillary Clinton lub Johnie McCainie. Wybór Johna Edwardsa - błyskotliwego polityka o ogromnym uroku osobistym - wydaje się najbardziej logiczny. Demokraci i obserwatorzy już zacierają ręce na myśl o jego starciach z Dickiem Cheneyem, prawą ręką prezydenta Busha.

“Najbardziej pozbawiony znaczenia urząd, jaki poczęła wyobraźnia człowieka" - powiedział o swojej posadzie wiceprezydent w rządzie Jerzego Waszyngtona, John Adams. Od czasów Adamsa i Waszyngtona wiele się zmieniło. Tak zwany “veep" nie jest już tylko zapasową częścią mechanizmu władzy trzymaną w pakamerze Białego Domu na wypadek, gdyby pierwszy wśród równych przedwcześnie pożegnał się ze światem; manekinem obdarzonym przez konstytucję czysto tytularną funkcją przewodniczącego Senatu, odkurzanym i wprawianym w ruch przed mniej ważnymi pogrzebami, podrzędnymi rautami, tudzież rozmowami z zagranicznymi gośćmi kategorii B.

Logiczny wybór?

Bill Clinton swemu wiceprezydentowi, Alowi Gore’owi, wytyczył polityczne poletko, na którym “wice" odchudzał rządową biurokrację, zabiegał o poprawę norm ochrony środowiska, walczył z brzydkim...

10836

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]