Reklama

Licencja na włamywanie

26.07.2021
Czyta się kilka minut
Afera Pegasusa może być wierzchołkiem góry lodowej. Na metody inwigilacji niegdyś dostępne tylko najbogatszym wywiadom stać dziś każde państwo. To szpiegostwo w abonamencie.
Prezydent Francji Emmanuel Macron, Göteborg, Szwecja, listopad 2017 r. LUDOVIC MARIN / AFP / EAST NEWS
T

Trzech urzędujących prezydentów, trzech premierów, jeden król. Do tego siedmiu byłych szefów rządów, wielu ministrów, urzędników, działaczy związkowych, obrońców praw człowieka, naukowców i dziennikarzy. Łącznie około 50 tys. numerów telefonów. Wszystkie miały być inwigilowane przy pomocy programu Pegasus.

Gdy zaczęły się pojawiać pierwsze informacje na temat wielkiego dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez najbardziej szanowane redakcje na świecie, sygnalista Edward Snowden napisał na Twitterze: „Rzućcie wszystko i to przeczytajcie. Ten wyciek będzie tematem roku”. Nie sposób się z nim nie zgodzić. Gdy kilka lat temu wyszło na jaw, że Amerykanie podsłuchiwali kanclerz Angelę Merkel, wywołało to potężny zgrzyt na linii Waszyngton–Berlin i wielomiesięczne ochłodzenie relacji. Teraz przeciek może dotyczyć najbardziej wpływowych ludzi na świecie podsłuchiwanych przez...

15893

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]