„Łauma” Karola Kalinowskiego: znakomity horror dla dzieci

W tym znakomitym komiksie postaci z zachodniobałtyckich legend nie zniknęły wraz z nadejściem chrześcijaństwa, lecz żyją w sąsiedztwie ludzi.
Czyta się kilka minut
Karol Kalinowski, „Łauma”. Wydawnictwo Kultura Gniewu, 2025 r. // Materiały prasowe
Karol Kalinowski, „Łauma”. Wydawnictwo Kultura Gniewu, 2025 r. // Materiały prasowe

Badanie słowiańskich wierzeń jest wyjątkowo niewdzięcznym zadaniem ze względu na niewielką liczbę dostępnych źródeł. Dość powiedzieć, że wciąż trwa spór o to, czy scharakteryzowany, ponadplemienny panteon w ogóle istniał. Prawdopodobnie pogańskie kulty były silnie zatomizowane. Na Suwalszczyźnie na przykład – podporządkowane podaniom i klechdom Jaćwingów. 

To właśnie z nich garściami czerpał Karol „KaeRel” Kalinowski, tworząc „Łaumę”. W tym znakomitym horrorze dziecięcym postaci z zachodniobałtyckich legend nie zniknęły wraz z nadejściem chrześcijaństwa, lecz żyją w sąsiedztwie ludzi. Oprócz tytułowej Łaumy, czyli tamtejszej Baby Jagi, na kartach komiksu pojawiają się także Ajtwar, Kurke i Perkun.

Ich motywacje są różne. Łączy je natomiast fantastyczny rys nadany przez Kalinowskiego. Rysownik, zamiast korzystać z utrwalonych wizerunków, świat jaćwieskich podań odwzorował na podstawie przekazów ustnych. Jego autorska interpretacja bóstw jest równie bogata i niejednolita jak słowiańskie wierzenia. 

„Łaumę” nietrudno przyrównać do popularnej „Hildy” brytyjskiego rysownika Luke’a Pearsona (seria ukazuje się po polsku od ponad dekady). W obu utworach przewodniczką po świecie duchów, demonów i bożków jest rezolutna kilkulatka, która w przeciwieństwie do dorosłych spogląda na mitologię bez uprzedzeń. „Łauma” opowiada o kulturze, która została zatarta wskutek postępu, oraz o tym, co tracimy zapominając o niej. Szansą na ocalenie może być dziecięca dociekliwość.     

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17-18/2025