Reklama

Kto sieje wiatr...

Kto sieje wiatr...

16.05.2007
Czyta się kilka minut
To, co najważniejsze i najlepsze w zawodzie lekarza, to prawie bezgraniczne zaufanie pacjenta. Ono wspiera medyków w podejmowaniu wyzwań i zwiększa nadzieję pacjentów na powrót do sił i zdrowia. "I każdy lekarz takie osobliwe porozumienie jest w stanie ze swoim chorym osiągnąć, niezależnie od tego, jakie afery i sprawy dzieją się obok nich" - mówił prof. Andrzej Bochenek, kardiochirurg ze Śląskiej Akademii Medycznej ("TP" nr 9/07). Zaznaczając, że żaden dokument ani prokurator nie jest w stanie powiedzieć lekarzowi, jaką miarą ma się posługiwać, choćby wówczas, gdy decyduje się operować chorego, u którego szanse na powodzenie leczenia wynoszą np. 30 proc.
N

Na pewno wielu lekarzy takie zaufanie buduje, nie oczekując "dodatkowych korzyści", nie poniewierając podwładnymi i wykonując swój zawód zgodnie z prawami sztuki. Jest też wielu, którzy "dowód wdzięczności" mają za rekompensatę niewystarczających zarobków, i są tacy, którzy popełniają błędy z winy własnego nieuctwa albo brawury. Jednak ani media, ani ministrowie zwołujący pospieszne konferencje prasowe nie są od tego, by ustalać, kto jest kim, na dodatek opierając się przede wszystkim na podejrzeniach i mniej lub bardziej wiarygodnych "przeciekach". To zadanie policji, prokuratury, a przede wszystkim niezawisłego sądu.

Tym większym więc nieporozumieniem jest oświadczenie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, że podtrzymuje każde swoje słowo wypowiedziane na konferencji prasowej zwołanej po tym, jak w świetle kamer wyprowadzono zakutego w kajdanki...

2994

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]