Książka tygodnia: „Jazda” Muriel Spark

Obwoluta i okładka książki Muriel Spark przyciągają oko psychodelicznym szaleństwem kolorów – widać, że projektantka, plastyczka i poetka Kira Pietrek, „Jazdę” uważnie przeczytała. Co jest w środku?
Czyta się kilka minut
Muriel Spark, Jazda, tłum. Jacek Dehnel, Znak Literanova, Kraków 2025 // materiały prasowe
Muriel Spark, Jazda, tłum. Jacek Dehnel, Znak Literanova, Kraków 2025 // materiały prasowe

Bardzo to jest przyjemne, że w ostatnich latach nie tylko pojawiają się nowe polskie przekłady XX-wiecznych klasyków (Proust, Joyce, Virginia Woolf, Faulkner, Hemingway, wkrótce Thomas Mann), ale też powracają pisarze tłumaczeni jeszcze za Peerelu i jakby zapomniani. To właśnie przypadek ekscentrycznej Szkotki Muriel Spark (1918-2006), mistrzyni ironii i czarnego humoru, konwertytki na katolicyzm (z żydowskimi przodkami po mieczu). Dokładnie 55 lat temu PIW wydał jej powieść „Memento mori”, niedługo potem „Balladę o Peckham Rye” i „Pełnię życia panny Brodie” (zekranizowana z wielką Maggie Smith w roli tytułowej!). Były jeszcze kolejne tytuły, z których warto przypomnieć „Bramę Mandelbauma” (oryginał 1961, przekład 1997), z akcją rozgrywającą się w Jerozolimie podzielonej jeszcze pomiędzy Izrael i Jordanię. I ćwierć wieku nieobecności.

Powrót Muriel Spark zawdzięczamy Jackowi Dehnelowi. Zachwycony krótką powieścią „The Driver’s Seat” (skąd polski tytuł – wyjaśnia w posłowiu), namówił oficynę Znak Literanova na wydanie tego osobliwego thrillera, który jest precyzyjnie skonstruowaną maszynką do dezorientacji czytelnika.

„Nie tylko sceny – pisze Dehnel – ale i poszczególne zdania stają dęba, dialogi się rozmijają (...). Główna bohaterka Lise zbudowana jest na ciągłej opozycji pomiędzy powściągliwym opanowaniem a emocjonalną nadmiarowością czy nawet histerią, przy czym właściwie do końca nie sposób ocenić, które z tych oblicz jest prawdziwe”. 

Dodajmy od razu, że najbardziej absurdalne z pozoru czyny Lise okazują się niezbędnymi elementami wspomnianej maszynki. Towarzysząc bohaterce, czujemy niemal jej wyobcowanie, ale i zdecydowanie. Od początku przeczuwamy, a potem już wiemy, że ta podróż źle się skończy, nie spodziewamy się jednak, jak bardzo ów koniec okaże się zaskakujący.

Wspomniałem już, że pierwsze spotkanie polskiego czytelnika (również moje) z Muriel Spark odbyło się 55 lat temu. Rok 1970 to także rok wydania oryginału „Jazdy” oraz rok Oscara dla Maggie Smith za rolę panny Brodie. „Jazda” też została sfilmowana (1974, reż. Giuseppe Patroni Griffi), z Elizabeth Taylor w roli Lise i z udziałem Andy’ego Warhola. Ech, obejrzałbym! 

Muriel Spark, Jazda, tłum. Jacek Dehnel, Znak Literanova, Kraków 2025, ss. 188.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 19/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Dziwna podróż