Krzyż nie dyskryminuje

W 2002 r. Soile Lautsi Albertin - obywatelka włoska pochodzenia fińskiego - wraz z mężem, rodzice dwojga dzieci uczących się w państwowej szkole w Albano Terme, zażądali w imię zasady laickości państwa usunięcia krzyży z klas szkolnych.
Czyta się kilka minut

Dyrekcja odmówiła, wobec czego małżonkowie Lautsi weszli na drogę sądową. Dwa lata później włoski Trybunał Konstytucyjny odrzucił ich skargę, podobnie Rada Państwa. W roku 2007 Soile Lautsi wniosła sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Trybunał w listopadzie 2009 r. zakwestionował włoskie rozstrzygnięcie i nakazał rządowi włoskiemu wypłacenie Lautsi odszkodowania 5 tys. euro za straty moralne.

Wyrok Trybunału - należy podkreślić - nie nakazywał usunięcia krzyży z sal szkolnych, ale stwierdzał, że państwo nie może narzucać obecności krzyża w miejscach publicznych (we Włoszech faktycznie obowiązek umieszczania krzyży w klasach szkół publicznych istnieje). 28 marca 2010 r. Włochy wniosły odwołanie, które Trybunał przyjął do rozpatrzenia, 30 czerwca Wielka Izba Trybunału je rozpatrywała. Wyrok zostanie ogłoszony za kilka miesięcy.

Sprawa wzbudziła wielkie zainteresowanie w Europie i poza nią. Przewodniczący Trybunału dopuścił, zgodnie z art. 36 Konwencji Praw Człowieka, złożone na piśmie uwagi rządów 10 państw europejskich: Armenii, Bułgarii, Cypru, Grecji, Litwy, Malty, Monako, Rumunii, Rosji i San Marino. Przedstawiciele ośmiu z nich zabrali głos na rozprawie apelacyjnej. Uwagi nadesłała grupa 33 parlamentarzystów europejskich oraz różne stowarzyszenia i organizacje stowarzyszeń laickich, m.in. International Commission of Jurists wspólnie z Interights i Human Rights Watch, i katolickich: Zentralkomitee des deutschen Katholiken wraz z Semaines Sociales de France i włoską Acli.

Choć Konferencja Episkopatu Włoch zajęła stanowisko, Kościół nie jest w tym sporze stroną. W swej istocie bowiem nie dotyczy on Królestwa Bożego, które "jest nie z tego świata", ale raczej sposobu rozumienia takich pojęć, jak wolność wyznania, dyskryminacja itp., ale nade wszystko sposobu pojmowania kultury. Usuwanie z miejsc publicznych symbolu chrześcijaństwa jest nie tyle zamachem na religię, co odrzuceniem źródła wartości, na których została zbudowana europejska cywilizacja: równości wszystkich ludzi, braterstwa i miłości.

Doskonale wyraziła to cytowana podczas debaty Natalia Ginzburg, niewierząca intelektualistka wychowana w kulturze żydowskiej. Oto przywoływany fragment jej książki "Lessico famigliare" ("Słownik rodzinny") z 1963 r.: "Krucyfiks nie wnosi żadnej dyskryminacji. Milczy. Jest obrazem chrześcijańskiej rewolucji, dzięki której rozeszła się po świecie nieznana do tej pory idea równości wszystkich ludzi (...). Dlaczego miałoby to obrażać uczucia uczniów żydowskich? Czyż Chrystus nie był Żydem, prześladowanym, zabitym jak miliony Żydów w lagrach? Nikt przed nim nie powiedział, że wszyscy ludzie są sobie równi, że są braćmi. Uważam, że dzieci i młodzież powinny o tym się dowiadywać już w szkole".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2010