Reklama

Kruszenie drugiego filara

Kruszenie drugiego filara

18.07.2016
Czyta się kilka minut
Nie ma co żałować OFE. Ich likwidacja może być próbą wyjścia z emerytalnego impasu i przywróci obywatelom kontrolę nad chociaż niewielką częścią ich składek.
Fot. Włodzimierz Wasyluk / EAST NEWS
K

Komercjalizacja systemu emerytur to nie był oryginalny polski pomysł. W latach 80. i 90., kiedy dokonywała się transformacja naszej gospodarki, dominująca doktryna ekonomiczna uznawała bezwzględną wyższość sektora prywatnego nad publicznym, a co za tym idzie, zalecała urynkowienie kolejnych dziedzin życia. Przed Polską emerytury sprywatyzowano chociażby w Chile czy Boliwii.

Pomysł ten zalecały dwie instytucje, na których opierał się powojenny ład gospodarczy świata – Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Bank Światowy. Nie inaczej było w Polsce: komercjalizacja emerytur była jednym z warunków redukcji zadłużenia zagranicznego, wygenerowanego w czasach PRL. A dopilnować sprawy miał właśnie wspierający proces oddłużania BŚ.

Inaczej mówiąc, system Otwartych Funduszy Emerytalnych został nam polecony przez wierzycieli, którzy wcześniej kredytowali odesłany do lamusa system....

10513

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]