Reklama

Krew i sacharyna

Krew i sacharyna

11.05.2007
Czyta się kilka minut
Teatralne spotkanie najgłośniejszej dramatopisarki ostatniej dekady i równie kontrowersyjnej reżyserki dało efekt zaskakujący: ugrzeczniony, pozbawiony energii i napięcia spektakl, który nie stawia żadnych istotnych pytań.
N

Nie minęło wiele lat od momentu, gdy ku zgrozie konserwatywnej części krytyki do polskiego teatru weszli tak zwani nowi brutaliści - i odsądzani od czci i wiary buntownicy stali się częścią mainstreamu. Antymieszczańskie i anykapitalistyczne ostrze nowej dramaturgii mało kogo dziś jest w stanie ubóść - raczej mile łechce żądną wrażeń bogatą publiczność. Problem nie dotyczy zresztą tylko nas: w berlińskiej Schaubühne, niegdyś najbardziej wywrotowej scenie Europy, wsławiony znakomitymi inscenizacjami "Ognia w głowie" i "Shopping and Fucking" dyrektor Thomas Ostermeier uprawia dziś przewidywalny gwiazdorski teatr. W całej Europie i w Polsce podobne przykłady można by mnożyć.

Jeśli chodzi o społeczne oddziaływanie teatru, jest to dobry znak: publiczność pozbyła się uprzedzeń, zamiast odrzucania trudnych tematów - pojawiła się otwartość na dyskusję. Jeżeli jednak...

7660

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]