Kredyt czy pożyczka?

Przyzwyczailiśmy się do używania zamiennie słów „kredyt” i „pożyczka”, robią to nieraz także pracownicy banków i doradcy finansowi. Czy znaczą to samo?
Czyta się kilka minut

Zgodnie z prawem – nie.
Kredyt możemy dostać tylko w banku, a pożyczkę np. od rodziny, w pracy albo w jednej z licznie się ogłaszających firm pożyczkowych typu „tysiąc złotych w 15 minut, bez poręczycieli, bez zabezpieczeń”.
Zawieranie umów kredytowych odbywa się zgodnie z Prawem bankowym. W umowie bank zgadza się pożyczyć pieniądze kredytobiorcy na określony czas, a kredytobiorca zobowiązuje się do wykorzystania pieniędzy na cel wskazany w umowie, a także do zwrotu pieniędzy wraz z odsetkami.
Natomiast umowy dotyczące pożyczek są zawierane zgodnie z Kodeksem cywilnym. Tu także osoba, która pożycza, zobowiązuje się oddać pieniądze w wyznaczonym terminie. Różnica polega m.in. na tym, że w tym przypadku pożyczający nie określa, na co wyda pieniądze.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2013