Krakowskie standardy

Fragment powyborczego wywiadu „Gazety Wyborczej” z kandydatem PiS na prezydenta Krakowa, dyrektorem miejscowego IPN, Markiem Lasotą (w drugiej turze wyborów przegrał z Jackiem Majchrowskim – urzędujący prezydent otrzymał 58,77 proc. głosów).
Czyta się kilka minut
Jacek Majchrowski i Marek Lasota / Fot. Marek Lasyk / REPORTER
Jacek Majchrowski i Marek Lasota / Fot. Marek Lasyk / REPORTER

RAFAŁ ROMANOWSKI: Zaraz zadzwoni pan do Jacka Majchrowskiego. Co pan mu powie?

MAREK LASOTA: Oczywiście pogratuluję. Uzyskał bardzo dobry wynik. Należą mu się gratulacje, szczere i niewymuszone. Od początku mówiłem, że w tych wyborach konkuruję z „gigantem”. Owszem, różniliśmy się w wielu kwestiach, ale naszą rywalizację cechowała kultura i elegancja.

W odróżnieniu od innych miast potyczki Lasota – Majchrowski były wręcz „piciem sobie z dzióbków”...

Niekoniecznie. Po prostu obaj od początku uznaliśmy, że kulturalna debata będzie najlepszym rozwiązaniem dla Krakowa. Wiedziałem, że mój konkurent nie zwykł grać agresywnie, a i ja przez 12 lat pracy w sejmiku nauczyłem się, że lepiej merytorycznie się spierać, niż bez sensu kłócić. I cieszę się, że tu, w tym mieście, wyznaczyliśmy tak dobre standardy. Inne miasta powinny się od Krakowa uczyć.

Nie miał pan podszeptów z centrali PiS, żeby bardziej „dowalać” Majchrowskiemu?

Ależ miałem... Również w samym Krakowie wielu namawiało mnie, abym grał znacznie ostrzej, ale musieli się obejść smakiem. Od razu po decyzji, że to ja wystartuję z ramienia PiS, powiedziałem działaczom partii, że w tej kampanii będę sobą.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 49/2014