Kraj: człowiek roku

My, wolontariusze. Drugi rok z rzędu człowiekiem roku „Tygodnika Powszechnego” w kategorii „Kraj” zostaje bohater zbiorowy.
Czyta się kilka minut
 / TOMASZ KAWKA / EAST NEWS
/ TOMASZ KAWKA / EAST NEWS

Można próbować wszystko policzyć – tylko przez trzy miesiące od 24 lutego na pomoc uchodźcom z Ukrainy wydaliśmy 10 mld zł, a kolejne 16 mld dołożyło finansowane naszymi podatkami państwo. Można sfotografować, bo rzadko trafiają się kadry tak symboliczne, jak rząd dziecięcych wózków ustawionych przez polskie mamy na dworcu w Przemyślu, przyjmującym wtedy 20 tys. ludzi dziennie. Można przywołać zapachy i smaki: kaszy, fasoli, kanapek w sreberku i kiełbasy z grilla.

W pomoc zaangażowało się ponad 75 proc. z nas, najprościej zatem sięgnąć do własnych wspomnień z dworców, centrów pomocy i granicy.

Z samochodów na szybko oznaczonych czerwonym krzyżem i własnych domów, gdzie przyjęliśmy ponad pół miliona uchodźców. Byliśmy tam razem, choć nikt nam nie kazał. Jesteśmy nadal, choć na głowie mamy inflację i drogi prąd. I choć większość nigdy nie założy kamizelki organizacji humanitarnej, to wolontariat stał się pojęciem dużo szerszym. Definicja zasłyszana na granicy w Zosinie brzmi: „wolontariusz to ktoś, kto umie załatwiać rzeczy i długo ustać na nogach”.


Pomoc uchodźcom stała się bardziej skomplikowana. Czytaj nasz reportaż o wolontariuszach z Przemyśla


 

Stoimy tak od 10 miesięcy. Dlatego drugi rok z rzędu człowiekiem roku „Tygodnika Powszechnego” w kategorii „Kraj” zostaje bohater zbiorowy. Można oczywiście martwić się brakiem silnych liderów na trudne czasy. Ale można też przypomnieć sobie dwie dziewczyny, które 24 lutego przyniosły na krakowski dworzec wielki gar zupy i powiedzieć: najważniejszą rzecz w tym roku zrobiliśmy razem. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2023