Kościelna akceptacja par homoseksualnych w Niemczech otrzyma wymiar obrzędowy

Kościół katolicki w Niemczech coraz wyraźniej idzie własną drogą. Ogłoszone właśnie wytyczne w sprawie błogosławienia par niesakramentalnych i homoseksualnych to krok dalej, niż pozwala Watykan.
Czyta się kilka minut
Pielgrzymka osób homoseksualnych na placu św. Piotra. Watykan, 14 lutego 2023 r. // Fot. Godong / AFP / East News
Pielgrzymka osób homoseksualnych na placu św. Piotra. Watykan, 14 lutego 2023 r. // Fot. Godong / AFP / East News

Złożona z biskupów i świeckich Wspólna Konferencja Episkopatu Niemiec i Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików (ZdK) przyjęła wytyczne dla duszpasterzy na temat praktyki błogosławienia par żyjących w związkach niesakramentalnych, w tym homoseksualnych. Autorzy twierdzą, że dokument zatytułowany „Błogosławieństwa dla par, które się kochają” jest zgodny z „duszpasterskim podejściem pontyfikatu papieża Franciszka”. Traktuje jednak takie pary w nowy sposób, a ponieważ ukazał się dwa dni po śmierci papieża – w okresie sede vacante – najprawdopodobniej uniknie oficjalnej reakcji Watykanu.

Burza po zgodzie na błogosławienie par homoseksualnych

Franciszek zgodził się na udzielanie błogosławieństw parom homoseksualnym i żyjącym w związkach niesakramentalnych, zatwierdzając w grudniu 2023 r. deklarację „Fiducia supplicans” (FS), opracowaną przez prefekta Dykasterii Nauki Wiary kard. Víctora Manuela Fernándeza. Ponieważ obaj zdawali sobie sprawę, że może ona wywołać kontrowersje, deklaracja została zredagowana w taki sposób, by uczynić akt błogosławieństwa jak najmniej formalnym. Zawierała też oczekiwanie, że temat błogosławienia nie będzie więcej roztrząsany ani uściślany.

„Nie jest właściwe, aby diecezja, Konferencja Episkopatu lub jakakolwiek inna struktura kościelna stale i oficjalnie autoryzowała procedury lub obrzędy dla wszystkich rodzajów spraw” (FS 37), dlatego „poza powyższymi wskazaniami nie należy oczekiwać innych odpowiedzi na temat ewentualnych sposobów co do regulacji szczegółów lub praktycznych aspektów tego rodzaju błogosławieństw” (FS 41) – czytamy w deklaracji.

Mimo tego paradoksalnego pomniejszania znaczenia wprowadzanych zmian, deklaracja wywołała – jak pamiętamy – gwałtowne protesty w wielu lokalnych Kościołach (m.in. afrykańskich, ale też na Węgrzech czy w Kościele greckokatolickim w Ukrainie). W konsekwencji kard. Fernández zezwolił lokalnym Kościołom na zignorowanie watykańskiego dokumentu.

„Błogosławieństwa dla par, które się kochają” a „Fiducia supplicans”

Tymczasem Kościół katolicki w Niemczech szedł własną drogą. We wrześniu 2018 r. ukazał się raport trzech uniwersytetów na temat skali zjawiska wykorzystania seksualnego małoletnich w Kościele katolickim. Wywołał on szok. Reakcja niemieckich biskupów była unikalna w skali światowej – zasiedli do rozmów ze świeckimi katolikami, by opracować program daleko idących reform. W ten sposób ukonstytuowała się Wspólna Konferencja Episkopatu Niemiec i Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików, która w 2019 r. zainicjowała Drogę Synodalną – forum wypracowujące propozycje zmian w Kościele.

Owocem Drogi było wiele zaleceń, m.in. wezwanie do opracowania wytycznych co do ceremonii błogosławienia par żyjących w związkach pozasakramentalnych. Choć nie mogą one lub nie chcą zawrzeć sakramentu małżeństwa, doceniono w nich to, że „są zjednoczone miłością, traktują się nawzajem z pełnym szacunkiem i godnością oraz są gotowe przeżywać swoją seksualność w długiej perspektywie, z pełną uważnością na siebie nawzajem oraz biorąc na siebie odpowiedzialność społeczną”.

Opublikowane teraz wytyczne „Błogosławieństwa dla par, które się kochają” są realizacją tego zalecenia. Starają się one uwzględniać treść „Fiducia supplicans”, choć oba dokumenty podchodzą do sprawy z różnych stron. Przyjrzyjmy się temu.

Wytyczne zgadzają się, że błogosławienie osób homoseksualnych i żyjących w związkach nieregularnych powinno odróżniać się od ceremonii ślubnej i mieć charakter spontaniczny, czyli swobodny – nie wymagając zatwierdzonej, kościelnej formuły. Co nie znaczy, że ma być „byle jakie”. Przeciwnie, wytyczne podkreślają, że skoro obrzęd ma być swobodny, tym bardziej powinien być starannie przygotowany. Organizatorzy powinni dobrać czytania biblijne i w razie potrzeby odpowiednio je zinterpretować. „Sposób udzielania błogosławieństwa, miejsce, ogólna estetyka, w tym muzyka i śpiew, powinny wyrażać wdzięczność ludziom, którzy proszą o błogosławieństwo, za ich jedność i wiarę”. Ceremonia powinna mieć wymiar wspólnotowy, a uczestnicy włączać się w nią „poprzez aklamację, modlitwę i śpiew”. Wytyczne zatem idą dalej niż „Fiducia supplicans” i nadają błogosławieństwu charakter paraliturgiczny.

Tymczasem watykańska deklaracja kładzie nacisk, by obrzęd błogosławieństwa był prostym gestem i nie kojarzył się z liturgią Kościoła, bowiem „ze ściśle liturgicznego punktu widzenia błogosławieństwo wymaga, aby to, co jest błogosławione, było zgodne z wolą Bożą wyrażoną w nauczaniu Kościoła” (FS 9). Kościół nadal naucza, że współżycie seksualne jest legalne tylko w sakramentalnym małżeństwie, zatem nie może liturgicznie błogosławić par o nieuregulowanym kościelnie statusie. Jakie zatem znaczenie ma błogosławienie nieliturgiczne?

Co różni podejście niemieckie od watykańskiego

Zarówno niemieckie wytyczne, jak watykańska deklaracja zgadzają się, że Kościół nie może stawiać żadnych wstępnych warunków proszącym o błogosławieństwo. Deklaracja jednak sugeruje, że takie błogosławieństwo jest prośbą do Boga o siły, by żyć moralnie. Proszący o błogosławieństwo „nie domagają się uprawomocnienia własnego statusu, ale błagają, aby wszystko, co jest prawdziwe, dobre i po ludzku ważne w ich życiu i relacjach, zostało przeniknięte, uzdrowione i wzmocnione obecnością Ducha Świętego” (FS 31).

Dla Kościoła niemieckiego wyrażenie „wszystko, co jest prawdziwe, dobre i po ludzku ważne” jest akceptacją – wyrażoną po raz pierwszy w dokumencie doktrynalnym – związków nieregularnych. Taka jest bowiem rzeczywistość. Wytyczne stwierdzają, że w naszej kulturze i społeczeństwie „wysoko ceni się godność człowieka, równość i samostanowienie i w związku z tym panuje powszechna akceptacja dla różnych konstelacji par zrodzonych z miłości i odpowiedzialności”.

Autorzy wytycznych zdają sobie sprawę, że ich podejście jest nowatorskie w Kościele. Stąd zalecenie: „Duszpasterze, którzy mimo wszystko dojdą do wniosku, że błogosławieństwo nie jest zgodne z ich sumieniem lub nie są tego pewni, powinni skierować parę proszącą o błogosławieństwo do osób, które udzielą im wsparcia (np. przedstawicieli duszpasterstwa osób queer)”. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 19/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Błogosławieństwo po niemiecku