Reklama

Korytarz kardynała

Korytarz kardynała

09.12.2019
Czyta się kilka minut
„Gdyby każdy klasztor, każdy dom zakonny, każda plebania przyjęły choć jednego uchodźcę, na Lesbos nie byłoby nikogo” – powiedział kard. Konrad Krajewski po powrocie z Grecji.
VATICAN MEDIA
O

Obóz Moria, który odwiedził (na zdjęciu), budowano dla 3 tys. osób. W tej chwili przebywa w nim 15 tys. uchodźców i imigrantów, wśród nich blisko 800 dzieci bez opieki. „Żyją w tragicznych warunkach. To wstyd dla Europy” – dodał papieski jałmużnik.

Lesbos jest pierwszą europejską wyspą, do której docierają – przez Turcję – uciekinierzy z Azji i Afryki. Papież Franciszek odwiedził ją w kwietniu 2016 r., a wracając do Rzymu, zabrał ze sobą trzy syryjskie rodziny. Kard. Krajewski, działając w jego imieniu, przywiózł teraz kolejne 33 osoby (następne dziesięć przyleci w najbliższych dniach).

Jest to możliwe dzięki umowie o „korytarzach humanitarnych”, którą Watykan, Wspólnota Sant’Egidio, a także Kościoły protestanckie podpisały z rządami niektórych państw europejskich. Na jej mocy władze państwowe gwarantują imigrantom azyl polityczny, a organizacje religijne opłacają ich przylot i pobyt.

Od 2016 r. z „korytarzy” skorzystało blisko 3 tys. imigrantów. Większość z nich (1,8 tys.osób) przyjechało do Włoch, pozostałych przyjęły Francja, Belgia, Andora i Luksemburg. Ostatni z tych krajów dołączył niespełna miesiąc temu – dwie rodziny z obozu na Lesbos zaprosili kard. Jean-Claude Hollerich i bp Leo Wagener, przeznaczając na ich utrzymanie pieniądze, które otrzymali z okazji niedawnej nominacji kardynalskiej i święceń biskupich. ©℗

Czytaj także: Don Corrado pozamiatał - wysłannik "TP" z papieskim jałmużnikiem wśród bezdomnych

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Już nie trzeba nadwyrężać emocji i ciała dla jakiś szóstych czy innych przykazań. Zamiast tego wystarczy przyjąć do domu uchodźcę lub bezdomnego i życie będzie pełne Ewangelii. To co wybieracie? Ktoś już daje dobry przykład zacofanej parafii i zakonserwowanemu plebanowi?

nie za dużo się wymaga od tych biednych księżuli, co się życia z kobietą pod wspólnym dachem i baldachimem wyrzekli? To trzeba jeszcze ich przymuszać, żeby z imigrantem dzielili kuchnię i łazienkę? Eeee, to już lepiej scedować to na pronowoczesnych parafian, żeby nie myśleli że Ewangelia to życie leniwego, tłustego kota, za którego pan pleban wszystko odwali i tylko tacę podstawi pod nos raz na tydzień...

wtedy ponoć PB szukał s p r a w i e d l i w y c h w miasteczku nad Morzem Martwym - tym co z lekcji religii wynieśli jedynie świadectwa przypomnę, że nie znalazł, wkurzył się i z d e m o l o w a ł całe towarzystwo

Jak RF, oczyma wyobraźni ujrzałem księdza, tłumaczącego obecność młodej Afrykanki na plebanii zarządzeniem z Watykanu. ;) TP nauczył mnie jednak skrajnej nieufności. Znów zadziałał głuchy telefon. Kardynał powiedział PRAWIE to, co "cytuje" red. Augustyn, ale jeśli ktoś chce posłuchać, to proszę, od 2:58: https://www.youtube.com/watch?v=Ku4cyIzeop4. "Otwórzmy nasze domy, nasze plebanie [albo kanonie - włoskie słowo ma dwa znaczenia], nasze pałace. Jest przestrzeń i jest tyle zasobów. Jeśli postąpimy zgodnie z tym, co kiedyś powiedział Ojciec Św. na "Anioł Pański", że każdy klasztor, każdy dom zakonny, każda parafia powinny otworzyć się przynajmniej dla jednej osoby, jednej rodziny, na Lesbos nie będzie nikogo". Mówił na żywo, bez kartki, więc na pewno trzeba skrócić i zredagować, byle z sensem, carissimo redattore, byle z sensem....

parafianina tłumaczącego swojej żonie obecność w mieszkaniu młodej Afrykanki na podstawie najwyższego zarządzenia;) Szkoda żeś Szanowny z wyjątkiemprzecinków tak pospieszył z tym sprostowaniem, bo może już pan redaktor trzepał pierzynę, a tak, jak się okazuje, wystarczy drzwi zostawić na noc otwarte...

Fajnie sobie jaja chłopaki robicie. Pozostaje Wam (nie) życzyć, byście w sytuacji tych uchodźców się (nie) znaleźli.

Przecież domy parafialne to są nierzadko pałace, w których część komnat świeci ogrzewaną pustką. Nie wystarczy wygospodarować dwóch pokoików? Każdy parafianin rzuca po złotówce i rodzina ma już start w kraju, gdzie ponoć robota leży na ulicy.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]