Reklama

Koreańskie gry wojenne

30.11.2010
Czyta się kilka minut
Czy Półwysep Koreański stoi na krawędzi zbrojnego konfliktu? Wszak wojna, która wybuchła tam 60 lat temu, nigdy się nie skończyła. Komandosi Korei Północnej nieraz przeprowadzali akcje dywersyjne na Południu, porywali ludzi, przeprowadzali zamachy na polityków z Seulu; armia Kim Dżong Ila ostentacyjnie straszyła bombą atomową, a w marcu zatopiła południowokoreański okręt.
W

W minionym tygodniu armia północnokoreańska wystrzeliła 170 pocisków na południowokoreańską wyspę Jeonpjong (Północ rości sobie do niej pretensje), zabijając dwóch żołnierzy i dwóch cywilów. Wybuchła panika. Strona południowokoreańska odpowiedziała ogniem artyleryjskim. Mieszkańcy Południa zdają się być bardziej spokojni od polityków. "Jesteśmy przyzwyczajeni do prowokacji, to rytuał, Północ musi co jakiś czas pokazać pazury, to syn Kim Dżong Ila, namaszczony już przez ojca na następcę, pręży muskuły" - takie głosy słychać z Seulu.

Ale sytuacja wygląda nieco bardziej skomplikowanie. Także w ostatnim tygodniu na Morzu Żółtym zaczęły się największe od 1953 r. manewry morskie sił USA i Południa. Bierze w nich udział lotniskowiec "George Washington" z 75 samolotami na pokładzie - czytelny znak, że Stany nie mają zamiaru ugiąć się przed szantażem Północy. Politycy...

1475

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]