Przyjęta przez Kongres USA ustawa budżetowa pogłębi dług publiczny, uderzy w najbiedniejszych i namiesza w polityce. W tym wszystkim fakt, że Elon Musk ogłosił właśnie założenie nowej partii, może nie być dla Republikanów największym problemem.
Partia Muska „zwróci Amerykanom wolność”
Zanim Musk ogłosił swoje plany, przeprowadził sondę na platformie X. W Dniu Niepodległości, 4 lipca, zapytał internautów, czy chcą zerwania z partyjnym duopolem w USA. Gdy na „tak” było ponad 65 proc. internautów, Musk obwieścił, że jego Partia Ameryki, którą tworzy na fali krytyki ustawy budżetowej, „zwróci Amerykanom wolność”.
Jeśli Musk będzie chciał wystawić „swoich” kandydatów w przyszłorocznym boju o Kongres, czerka go jednak trudna przeprawa związana z wciągnięciem ich na listy wyborcze w poszczególnych stanach. Nie potrzeba natomiast ambicji Muska, by Republikanie mieli podczas tych tzw. „wyborów środka kadencji” pod górkę. Zwykle partia urzędującego prezydenta traci wtedy miejsca w Kongresie i kontrolę nad jedną z izb. Tak było np. za rządów Obamy (2010 r.) i w pierwszej kadencji Trumpa (2018 r.).
Reforma Trumpa korzystna dla najbogatszych
Tymczasem ponad połowa Amerykanów jest przeciwna przyjętej ustawie budżetowej, która podniesie dług publiczny o ponad 3 biliony dolarów w ciągu dekady (stąd furia Muska). Aby sfinansować antyimigracyjną agendę i przedłużenie obniżki podatków, na której znów najbardziej skorzystają bogacze, Republikanie obcięli środki na programy społeczne, w tym Medicaid – opiekę zdrowotną dla najbiedniejszych. Polisę może stracić niemal 12 mln osób; zagrożone są wiejskie szpitale, którym po obcięciu funduszy grozi zamknięcie.
Za sprawą „wielkiej pięknej ustawy” – jak nazywa ją Trump – trudniej będzie również wziąć federalną pożyczkę studencką, co też odbije się na zwykłych ludziach. Na otarcie łez sprezentowano im m.in. ulgi podatkowe od przychodu z napiwków i nadgodzin, ale tylko do końca 2028 r. Potem Trump opuści Biały Dom, a skutki jego reformy będą odbijać się Ameryce czkawką. Najbogatsi zaś dalej będą wypisywać tłuste czeki politykom, by forsowali korzystne dla nich przepisy.
Autorka jest dziennikarką „Press”
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















