ARTUR SPORNIAK: Czy propozycję bycia członkiem komisji ds. wyjaśnienia i naprawy diecezji sosnowieckiej otrzymałeś od jej przewodniczącej, którą jest prokurator w stanie spoczynku Violetta Guia?
Ks. JACEK PRUSAK SJ: Nie, bp Artur Ważny do mnie zadzwonił.
Jesteś psychoterapeutą, do którego trafiają i sprawcy, i ofiary nadużyć. Znasz mechanizmy psychologiczne, którymi kierują się sprawcy. Wielokrotnie jednoznacznie wypowiadałeś się o zaniedbaniach Kościoła. Czy to odegrało rolę w tej propozycji?
Widocznie i biskup, i członkowie komisji mają do mnie w tej kwestii zaufanie i z tego typu wiedzy oraz doświadczenia chcą skorzystać.
Jaki charakter ma komisja?
Komisja jest jeszcze w fazie konstytuowania się, jeśli chodzi o zakres obowiązków jej członków, ale jej celem jest wyjaśnienie, jak dochodziło do skandali obyczajowych, co za tym stoi, oraz naprawa sytuacji. Chodzi o przypadki mocno moralnie problematyczne czy wręcz przestępstwa. Będziemy chcieli wyjaśnić, dlaczego do tych incydentów dochodziło. A ponieważ przewodniczącą komisji jest prokurator, która ma do pomocy prawniczkę-kanonistkę, to komisja będzie mieć charakter śledczy. W każdym razie nie będziemy zajmować się aktualnymi zgłoszeniami wykorzystania osób małoletnich czy dorosłych bezbronnych, bo od tego biskup ma swoich delegatów.
Biskup polecił wam zacząć od pierwszego skandalu związanego z rektorem seminarium przyłapanym w klubie gejowskim. Bp Ważny powiedział publicznie: „Dla mnie jest to tajemnicza sprawa, nie do końca wyjaśniona”. Tymczasem to Watykan wówczas zareagował, przenosząc seminarium do Częstochowy i nie wyjaśniając publicznie skandalu.
Po rozmowach z księżmi i ze wspólnotami religijnymi bp Ważny zdaje sobie sprawę, że ma w diecezji strukturalny problem, wynikający z kilku czynników: z tego, że jest to diecezja powstała z części trzech diecezji o różnym stylu funkcjonowania duchownych, że trafiali tu problematyczni duchowni z innych diecezji, a także dlatego, że funkcjonowały układy forujące wśród księży problematyczne zachowania. Ta diecezja stała się synonimem Sodomy i Gomory. I ludzie oczekują wyjaśnienia tego.
Pełne wyjaśnienie tamtej sprawy pokaże, jak Watykan zamiatał skandale pod dywan.
To się okaże. Bp Ważny chce cofnąć się do momentu erygowania diecezji sosnowieckiej w 1992 r. i zobaczyć, jakie procesy i jakie struktury miały wpływ na to, że dzisiaj ta diecezja zmaga się z takimi problemami. To ma wyjątkowy wymiar, bo – po pierwsze – żaden biskup do tej pory nie badał swojej diecezji tak dokładnie. Po drugie, bp Ważny zdaje sobie sprawę, że nie wszystkich biskupów jego determinacja cieszy. No i po trzecie, nie wiadomo, do czego ta komisja śledcza jeszcze doprowadzi. Ale biskup jest przekonany, że bez takiej transparentności ewangelizacja będzie niemożliwa.
Czy ta komisja może być jakimś przełomem w polskim Kościele?
To jest novum, bo żaden biskup do tej pory nie badał problematycznych zachowań księży od początku istnienia diecezji, powołując autonomiczną komisję. Bp Ważny ma także oczekiwanie, że nasza komisja wypracuje dobre praktyki dla innych diecezji.
Czy praca komisji skończy się publicznym raportem?
Wnioski z naszej pracy mamy najpierw przedstawić biskupowi. A co zostanie z tego ogłoszone – nie wiem. Nasza praca ma pomóc odzyskać społeczne zaufanie, więc ma ostatecznie doprowadzić diecezję do transparentności.
Jak długo komisja będzie pracować?
Dopóki będzie miała czym się zajmować, a zadania nie ma prostego.
KS. JACEK PRUSAK jest jezuitą, psychoterapeutą, doktorem psychologii, dyrektorem Instytutu Psychologii Uniwersytetu Ignatianum w Krakowie. Członek redakcji „Tygodnika Powszechnego”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















