Komiks „Ja, Fadi. Porwany brat”: dosadny humor punktujący absurdy syryjskiej codzienności

W historii porwanego przez ojca i zmuszonego do dorastania w Syrii Fadiego przecinają się najważniejsze motywy i immanentne cechy twórczości Riada Sattoufa.
Czyta się kilka minut
Riad Sattouf, „Arab przyszłości. Ja, Fadi, porwany brat” // materiały prasowe
Riad Sattouf, „Arab przyszłości. Ja, Fadi, porwany brat” // materiały prasowe

Komiksy Riada Sattoufa notorycznie porównuje się do „Mausa” Arta Spiegelmana i „Perspepolis” Marjane Satrapi. To tyleż skuteczne marketingowo, co zwyczajnie trafne. W końcu francusko-syryjski twórca w „Arabie przyszłości” – wzorem Spiegelmana – podjął się próby opisania i zrozumienia przyczyny zaburzonej relacji z ojcem. 

Jednocześnie – jak Satrapi – opowiadając skromną, osobistą historię, naszkicował obraz skonfliktowanego muzułmańskiego świata kształtowanego przez tyranów: Mu’ammara al-Kaddafiego i Hafiza al-Asada. O ile Sattouf w autobiograficznej heksalogii przedstawiał polityczne, obyczajowe i rodzinne zawirowania z punktu widzenia swoich wspomnień, o tyle narratorem komiksu „Ja, Fadi. Porwany brat” uczynił swojego młodszego brata. 

Historia porwanego przez ojca i zmuszonego do dorastania w Syrii Fadiego jest zarówno komplementarną częścią „Araba przyszłości”, jak i osobnym dziełem, w którym przecinają się najważniejsze motywy i immanentne cechy twórczości Sattoufa: dosadny humor punktujący absurdy syryjskiej codzienności, ekspresywna kreska zadłużona u francuskich satyryków oraz narracja o klinczu obyczajowości europejskiej i bliskowschodniej, które, co ważne, wcale nie sytuują się na antypodach.   

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 24/2025