Kobieta stanęła na czele rządu Japonii. Ale nie jest to dobra wiadomość dla feministek

Japonia coraz mocniej skręca na prawo. Urząd premiera objęła właśnie kobieta, Sanae Takaichi. Jej poglądy w wielu kwestiach mogą podobać się Donaldowi Trumpowi.
Czyta się kilka minut
Premierka Japonii Sanae Takaichi na szczycie Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej w Kuala Lumpur. Malezja, 26 października 2025 r. // Fot. How Hwee Young / AFP / East News
Premierka Japonii Sanae Takaichi na szczycie Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej w Kuala Lumpur. Malezja, 26 października 2025 r. // Fot. How Hwee Young / AFP / East News

Na czele rządu w Tokio stanęła – po raz pierwszy w japońskiej historii – kobieta: 64-letnia Sanae Takaichi. Zanim to się stało, przez chwilę nie było wiadomo, czy do tego dojdzie. Po tym, jak Partia Liberalno-Demokratyczna (LDP) wybrała Takaichi na swoją liderkę, koalicję rządową opuściła konserwatywna partia Kōmeitō i w efekcie LDP w pośpiechu musiała szukać poparcia u innego prawicowego ugrupowania, Nippon Ishin.

Wybór Sanae Takaichi nie jest sukcesem feministek

W Japonii, która jest na 118. miejscu na 148 państw w rankingu Gender Gap Report (to indeks równości płci), wybór kobiety na stanowisko premiera nie jest bez znaczenia – ale nie jest to zwycięstwo feminizmu. Takaichi reprezentuje skrajnie prawicowe skrzydło swej partii i rozczaruje tych, którzy spodziewają się po niej – jako kobiecie – bardziej prospołecznej polityki.

Jedna z pierwszych zmian, które proponuje nowy rząd, to zniesienie limitu dozwolonych nadgodzin – choć Japończycy należą do najbardziej zapracowanych narodów. Takaichi ostro sprzeciwia się legalizacji małżeństw jednopłciowych i umożliwienia małżonkom pozostania przy różnych nazwiskach. Odrzuca też nowelizację prawa tak, by na cesarskim tronie mogła zasiąść kiedyś kobieta.

Japonia chce zwiększyć wydatki na obronność

W swej pierwszej przemowie w parlamencie Takaichi obiecała, że jako priorytet potraktuje rosnące koszty życia. Jednak kilka dni wcześniej jeden z ministrów przyznał, że rząd nie będzie działać na rzecz obniżenia cen ryżu, które wzrosły niemal dwukrotnie przez ostatnie dwa lata. W planach jest też podwyżka podatków i zmniejszenie refundacji niektórych leków.

Takaichi chce za to zwiększyć wydatki na zbrojenia, argumentując to chińskim zagrożeniem, i kontynuować starania LDP o zniesienie 9. artykułu konstytucji, który zabrania państwu posiadania sił zbrojnych (choć w istocie Siły Samoobrony są armią z prawdziwego zdarzenia; artykuł ten jest pokłosiem XX-wiecznego japońskiego militaryzmu).

Japonia coraz mocniej skręca na prawo

Mimo zapewnień, że rząd skupi się na ekonomii, możemy spodziewać się powolnego skrętu LDP w stronę jeszcze mocniejszego nacjonalizmu. Takaichi regularnie odwiedza kontrowersyjny chram Yasukuni, w którym czczeni są też zbrodniarze wojenni, i wcześniej brała udział w budowaniu narracji negującej japońskie zbrodnie wojenne.

Aby przekonać do siebie skrajną prawicę, w tym rosnącą w siłę ultrapopulistyczną partię Sanseitō, LDP coraz mocniej uderzać będzie prawdopodobnie w antyimigranckie tony (imigranci to dziś 3 proc. społeczeństwa). Wbrew nadziejom zachodnich obserwatorów, Sanae Takaichi – jako protegowana Shinzō Abego (wieloletniego nestora LDP) i fanka Margaret Thatcher – zapewne nie uzna poprawy jakości życia japońskich kobiet za swój priorytet.

Autorka jest japonistką, wydała książkę „Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 44/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Nie jest to sukces feministek. Japonia coraz mocniej skręca na prawo