Reklama

Klienci pod sklepem „Wolność”

Klienci pod sklepem „Wolność”

18.10.2011
Czyta się kilka minut
Bramy piekielne Kościoła nie przemogą, tak mamy obiecane. Ale nie napisano, że akurat w Polsce. Tutaj wystarczył biznesmen z Lublina i osierocony przez Leppera spin doktor, by pokazać rozmiary spustoszenia dokonanego przez wyznawców pychy.
Warszawa, Krakowskie Przedmieście, 20 sierpnia 2010 r. / fot. Paweł Supernak / PAP
P

Panie oni chcą kupić

dwadzieścia kilo wolności.

I przejść przez nią. Zachorować z niej.

Z tej wolności zrobić kotlety i polędwicę

i pewnie kawior też.

Ewa Lipska, "Z listu II"

Wybory powszechne przynoszą nie tylko mniej lub bardziej nową konfigurację na scenie parlamentarnej, ale stanowią również badanie socjologiczne o ogromnym zasięgu - obejmującym prawie połowę dorosłych mieszkańców Polski (tym razem dokładnie 48,92 proc., bo tyle wyniosła frekwencja). Z drugiej strony oczywiście zawodne, skład owej połowy jest bowiem nieprzypadkowy: to obywatele, którzy zdecydowali się pójść do urn, a zatem proste ekstrapolowanie ich poglądów na milczącą resztę nie daje się przeprowadzić. Mimo to pewne tendencje można uchwycić, zapewne tym łatwiej, im mniej polityczny w...

18072

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]