Reklama

Kino podnosi głowę

02.10.2005
Czyta się kilka minut
Nasi twórcy nabierają na nowo poczucia, że są ludziom potrzebni. Kino polskie umie już krzyczeć - trudniej przychodzi mu zejście do prywatności.
R

Rzadko spotykamy się razem - ludzie robiący filmy i ludzie zajmujący się filmem, piszący o nim. Kiedyś podczas takich spotkań programowe wystąpienia były stymulowane obecnością władzy, której środowisko się bało, ale która z kolei sama bała się filmowców. Potem nastała wolność i przestaliśmy się bać. Ale też przestaliśmy uważać kino za wspólną sprawę. Zanikło poczucie solidarności reżysera z widzem, pojmowanym nie jako anonimowy klient, lecz jako partner.

W najlepszych czasach polskiego kina, poprzedzających czasy “Solidarności" - czasach “Człowieka z marmuru" i “Barw ochronnych" - doszło do pięknego porozumienia twórcy i odbiorcy ponad głowami władzy, tych ministrów i sekretarzy, siedzących w pierwszych rzędach podczas gdańskich forów filmowców. Dziś trzeba szukać porozumienia nie ponad głowami władzy, ale ponad głowami anonimowego tłumu, o który zabiega...

9323

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]