Dziękuję pani Józefie Hennelowej za felieton ("TP" nr 45/06), dotyczący książki "Wyprzedzili nas w drodze. Pamięci białostockich maturzystów - Ofiar katastrofy pod Jeżewem 30 IX 2005", pod red. Elżbiety Feliksiak, Marka Olesiewicza, Danuty Taraszkiewicz, Grażyny Złockiej-Korzeniewskiej (Towarzystwo Literackie im. A. Mickiewicza, Białystok 2006, ss. 280). Nie do końca jednak mogę się zgodzić z opisaną w tekście naszą "pragmatyką". Uwaga krytyczna o braku w książce wątku dokumentacyjnego, pytań o przyczyny tej i podobnych tragedii jest zasadna, ale w pewnym tylko sensie. W naszym zamyśle, właśnie brak takich pytań ma budzić refleksję. Świadomie zrezygnowaliśmy nawet z notki informacyjnej na czwartej stronie okładki. Brak spisu treści - świadoma decyzja - też należy do takiej strategii. Tu każdy musi szukać sam, powracać w różne miejsca. W naszym zamyśle ta książka ma być duchowym silva rerum (czymś, co felietonistka "TP" trafnie powiązała z eschatologią), ma być duchową terapią, wezwaniem do myślenia i - wobec wielogłosowych sylwetek tych, co odeszli nagle - wezwaniem do empatii, zmagania się z pokusą buntu, może nawet skłaniającym do własnego rozwoju. Wielostronnej terapii poddawała się przez miesiące białostocka młodzież. Wymyśliłam tę książkę jako przyczynek do niej. Ale może zdarzy się i czynna, wymierna reakcja na lekturę? Może ktoś zwolni na szosie, poznawszy "od wnętrza" piękny świat młodych ludzi, których bezmyślnie zabito.
ELŻBIETA FELIKSIAK (Warszawa)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














