Reklama

Ładowanie...

Katyń, Rosja i my

27.03.2005
Czyta się kilka minut
Prezydent Putin nie chce, by relacje Rosji z Polską były normalne i oparte na zaufaniu. To bowiem uwiarygodniłoby Polskę w oczach Niemców czy Francuzów. I, nie daj Bóg, zaczęliby się oni przysłuchiwać naszym poglądom na temat Ukrainy czy Białorusi, o poglądach na temat Putina nie wspominając.
P

Pamięci Marka Karpia

Wszystko jest więc jasne: mimo wcześniejszych obietnic Rosja nie udostępni Polsce blisko połowy ze stu kilkudziesięciu tomów “akt katyńskich", zgromadzonych przez rosyjską Prokuraturę Wojskową.

67 tomów owszem, udostępni, ale bez prawa sporządzenia uwierzytelnionych kopii, a więc bez możliwości wykorzystania tych dokumentów w celu ewentualnego postawienia zarzutów czy wszczęcia innych kroków prawnych.

Jest rok 2005. Putin oczekuje traktowania Rosji na równi z innymi demokracjami i przy każdej okazji zapewnia, że powrotu do ZSRR nie będzie. Tymczasem rzecznik Prokuratury Wojskowej Rosji przekazuje komunikat świadczący, że państwo, które reprezentuje, czuje się lojalne w większym stopniu wobec aparatu Stalina niż wobec jego ofiar.

Przypomina się tu fragment książki “Na nieludzkiej ziemi"...

9821

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
90,00 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
260,00 zł

540 zł 280 zł taniej (od oferty "10 dni" na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10 dni
15,00 zł

Przez 10 dni (to nawet 3 kolejne wydania pisma) będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]