Reklama

Julia Brystygier

Julia Brystygier

07.10.2016
Czyta się kilka minut
Gdyby dożyła wolnej Polski, pewnie zostałaby oskarżona z paragrafu o zbrodniach komunistycznych, za sprawstwo kierownicze.
Jedno z ostatnich zdjęć Julii Brystygierowej, lata 70. Fot. z arch. rodzinnego Julii Brystygier pochodzi z książki Patrycji Bukalskiej „Krwawa Luna”
J

Julia Brystygier, rocznik 1902, od 1944 r. kierowała Departamentem V w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego (MBP): inwigilował on organizacje młodzieżowe i społeczne, partie (póki istniały), a także Kościół katolicki i inne związki wyznaniowe oraz instytucje kulturalne. Był to departament operacyjny, nie śledczy, w teorii więc jego pracownicy mieli rozpracowywać, aresztować i „tylko” wstępnie przesłuchiwać, a następnie przekazywać ofiary do Departamentu Śledczego, gdzie kontynuowano przesłuchania i przygotowywano materiały dla sądów. W praktyce wiele ofiar przesłuchiwano w areszcie Departamentu V na ul. Koszykowej, czasem z udziałem Brystygierowej.

Została zapamiętana jako „Krwawa Luna”, bo miała osobiście znęcać się nad więźniami. W istocie nie znaleziono dotąd bezpośrednich relacji, że sama katowała. Ale jako przełożona ponosiła odpowiedzialność za to, co robili...

1900

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]